LOFOTY – brzmi jak z innej planety, a nazwa dla wtajemniczonych i pochodzi od staronodyckiego słowa “Lofot” oznaczającego stopę rysia. A tak geograficznie Lofoty to archipelag wysp na Morzu Norweskim, perła norweskich krajobrazów i zapierających widoków, gór, fjordów i morza.
LOFOTY 5 dni ZA 1.500 zł można jak najbardziej ! ✈️ Wylot z Gdańska liniami Wizzair za 350 zł w dwie strony do Tromso 🛌 4 noclegi łączna cena od osoby to 600 zł. 1 – Smarthotel Tromsø, 2 – The Perfect Stop w Lødingen, 3 – Brygga Restaurant and Room w Å ze śniadaniem – super!, 4 -Storfossen Hostel – wszystkie do polecenia – oczywiście pościel, kosmetyki itp. czyli bardzo dobry norweski standard.
🍔 Jedzenie 200 zł + i to zabrane z domu – zaznaczam plecak – podręczny bagaż jak zawsze 🏔️ widoki za darmo 🛶 Muzeum Vikingów 70 zł, 🚙+⛽️- wszystkie koszty przejazdów i paliwa to 330 zł od osoby ( podróż 4 osób Toyotą Yaris z wypożyczalni Hertz )
Zresztą to chyba jedyne miejsce na ziemi, gdzie w wypożyczalni samochodów nie robi nikt żadnego problemu, pokazujesz kartę i prawko, a 5 minut później wyjeżdżasz i tyle. Żadnych przeszkód, łatwo, szybko i tak jak było w rezerwacji. Bez dodatkowych niespodzianek. Ruszamy z zaśnieżonego Tromso z chłopakami na naszą majówkę. Przylecieliśmy tutaj, żeby przeżyć kolejną fascynującą przygodę i zobaczyć bajeczne krajobrazy.
Wioski rybackie, góry, fiordy, dzika przyroda, turkusowa woda i cudowne plaże. Widoki jak z tapet Windows. Norwegia zachwyca za każdym razem. Nie ma miejsc nieciekawych, każdy chce co chwilę stawać i robić fotki. Boże…po co nam te wszystkie zdjęcia. Już nie raz się nad tym zastanawiam i robię setne, tysięczne i kolejne. Kiedyś było łatwiej, klisza, fota, wywołanie i to co wyszło, takie było. Realne, prawdziwe, nieobrobione. W sumie moje foty są zawsze zwyczajne, bo nic z nimi nie robię. Prawdziwi my, dzieci, widoki, nie kolorujemy. Ale jak patrzę na zainteresowanie, małe, bo jednak ludzie lubię bardziej fikcję, niż prawdę. Chcą widzieć ładniejsze, piękniejsze, niż prawdziwe. Wolą ciągle jakby oglądać serial, film i wierzyć, że tak jest. Szkoda. Bo rael potem boli i zaskakuje. Prawdziwe plaże są fajne, ale te obrobione w fotoshopah cudowne. Więc lepiej oglądać cudo, niż nie. Coś w tym jest. Ale uwierzcie mi, są miejsca na świecie, gdzie robisz fotkę i jest tak jak jest – czyli idealnie. Tak właśnie jest na Lofotach i w Norwegii.
🐠 Kolejny raz norweskie klimaty nie zawiodły! Wszystko za kołem podbiegunowym i nie każda wycieczka na Lofoty dociera do tego miejsca. My dotarliśmy i jest super! Tradycyjne rybackie domki zwane rorbuer są charakterystycznym elementem krajobrazu Lofotów.
O poranku ruszamy z Tromso, ponieważ terasę musieliśmy podzielić na kilka etapów, żeby po pierwsze nie zajechać kierowcy ( prawko mieli wszyscy, no ale Łukasz jedzie i tyle ), po drugie żeby zwiedzić i zobaczyć jak najwięcej, po trzecie poznać i poczuć ten klimat. Dodatkowy kierowca to dodatkowy koszt w wypożyczalni.
LOFOTY to oprócz wspaniałych widoków to także kraina SUSZONEGO DORSZA 🐟 zwany sztokfiszem (tørrfisk). Suszone są wiatrem i słońcem na specjalnych stanowiskach. Rocznie ponad 16 milionów kg dorszyzostaje wysuszone na Lofotach. Technologia produkcji sztokfiszy polega na usunięciu głowy, rozcięciu wzdłuż i wypatroszeniu ryb, a następnie suszeniu ich na wolnym powietrzu w niskiej temperaturze. Języki wycinają dzieci i jest to zadanie – a tym samym sposób na zarobienie kieszonkowego 🎣 #Lofoty #Lofoten #LofotenIslands #Norwegia #NorwayNature #VisitNorway
My niestety nie mamy kampera, ale Ci którzy są tymi szczęśliwcami, mają tym nieograniczone możliwości stawania tam, gdzie chcą i podziwiania tych fantastycznych widoków już o poranku. A tylu kamperów już dawno nie widzieliśmy, można powiedzieć, że to narodowy sport i sposób na wypoczynek Norwegów i ogólnie Skandynawów, oni wiedzą jak to się robi, tym samym doceniając swoje wspaniałe miejscówki.
W małej wiosce rybackiej, mieszczącej się na kilku wysepkach należących do położonego u północno-zachodnich wybrzeży Norwegii archipelagu Lofoty, znajduje się niezwykłe boisko piłkarskie. The Henningsvaer Idrettslag Stadion to jeden z najpiękniej położonych obiektów sportowych na świecie. Przed wiele lat była odcięta od świata, a dostać się na nią można było jedynie promem. Dopiero w 1982 rokiem zbudowano most, który połączył ją z kontynentem. Henningsvaer ma zaledwie 300 metrów kwadratowych powierzchni, ale imponuje niezwykłymi krajobrazami. Pochodziliśmy po kolejnej uroczej miejscowości, chłopacy nawet pokopali piłkę na tym sławetnym boisku i ruszyliśmy dalej.
Po drodze oczywiście “lunch” czyli kanapki na łonie natury, a stajemy tam, gdzie piękne widoki i zajeżdżamy też do Muzeum Wikingów, bo kto z nas ich nie lubi – czy seriali Wikingowie czy Wikingowie Walhalla! Ja uwielbiam. Na chwilę przenieśliśmy się w czasie, teren bardzo obszerny, a najbardziej interesował nas drakkar, który okazał się nie być zwodowany, ale widzieliśmy i spacer zrobiliśmy. Lofotr Vikingmuseum to wyjątkowe muzeum historyczne zlokalizowane w miejscowości Borg na wyspie Vestvågøya na Lofotach i uważam, że jak już tam jesteś to warto zajrzeć na chwilę.
Docieramy w końcu do końca – czyli koniec trasy, prawdziwe Lofoty. Reine to także prawdziwy raj dla miłośników natury, historii i kultury, a także dla tych, którzy szukają spokoju i niezapomnianych wrażeń w sercu norweskiej Arktyki. Norwegia to WOW !
Na nocleg docieramy do najdalej położonej miejscowości na Lofotach Å w bardzo klimatycznym hoteliku, a co lepsze śpimy tam tylko my. Śniadanie za to królewskie, jak to w norweskich hotelach bywa. Zbudowany na palach, skandynawski wystrój i elegancja. Warto czasami iść na całość. Smacznie i z takimi widokami za oknem – dla takich chwil właśnie uwielbiamy podróżować. Å… to zapewne po naszym nazwisku także najkrótsza nazwa miejscowości na świecie. Byliśmy już w Mo, ale ta pobiła rekord. Ta mini miejscowość położona na samym koniuszku Lofotów. Znajduje się około 2 km na południowy zachód od miejscowości Sørvågen na wyspie Moskenesøya, w kierunku południowego krańca archipelagu Lofotów. I to właśnie w tej miejscowości kończy się malownicza droga E10 prowadząca przez cudowny archipelag, za mostem jest parking i dalej już koniec Lofotów.
REINEBRINGEN – WIDOK JEDYNY W SWOIM RODZAJU
Rano ruszamy na górę Reinebringen (448 m n.p.m.), schody zbudowali szerpowie, więc po co brać raki. Błąd !!! Okazuje się, że na górze jest lodowa czapa i jedynie Maciek postanawia wejść. Pilnujący trasy ratownik górski, mówi, żeby nie ryzykować, bo różnie może być. A ponadto ma za godzinę padać i zejście może być o wile trudniejsze. Po mału z innymi osobami wycofujemy się, dzwoniąc do Maćka czy u niego ok. Dobrze, że wszedł, stąd te wspaniale fotki na Reine z góry!!! Super. Z Reinebringen rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków, nie tylko na Lofotach, ale i na całym świecie. Do pokonania będziemy mieli ok. 1600 kamiennych schodów. Choć samo podejście jest strome i wymagające – zapewniamy, że panorama ze szczytu wynagrodzi ten wysiłek. Sami zobaczcie. Bez wątpienia pozycja warta polecenia podczas wszelkich wycieczek do Norwegii.
Długość trasy: 2 km
Czas przejścia: ok. 1,5 h
Trudność: stromy szlak, zadycha była i schody wcale nie świadczą, że będzie lekko i przyjemnie !
RYTEN – WIERZCHOŁEK NAD ARCHIPELAGIEM
Mając górski niedosyt, kolejnego poranka wraz z kolega mieszkającym tam ruszamy na inny szlak – robimy trekking na szczyt Ryten ⛰️ w mega towarzystwie! Dziękujemy za super czas i przekazaną wiedzę o wszystkim co norweskie i nie tylko ! W archipelagu Lofotów to jeden z najbardziej malowniczych i dostępnych szlaków w tej części Norwegii. Dzięki spektakularnym widokom na plażę Kvalvika oraz stosunkowo łatwemu podejściu, jest to doskonała propozycja zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych turystów. Skalne półki, n a których robimy fotki są super, a widoki cały czas też piękne.
🥾 Opis szlaku
- Długość: 7 km (w obie strony)
- Czas przejścia: 2,5–3 godziny
- Wysokość: 543 m n.p.m.
- Trudność: łatwa do umiarkowanej
- Początek szlaku: płatny parking w Innersand
- opłata kartą 100 NOK.
Szlak prowadzi przez urozmaicony teren z drewnianymi mostkami nad bagnistymi odcinkami, co chroni roślinność przed nadmiernym deptaniem. Podejście jest łagodne, choć miejscami kamieniste i śliskie, szczególnie po deszczu. Na szczycie czeka nagroda w postaci panoramicznego widoku na plażę Kvalvika, otoczoną stromymi klifami i turkusową wodą. 📸
Jak się okazało kolejny raz, nie ma złej pogody – jak coś kochamy to robimy. Kocham ludzi, a jeszcze bardziej tych inspirujących i mających pasje! Spotkaliśmy super pozytywne osoby – jedni na supach spotkali orki, inni robili heliboarding, skiturowcy, surferzy i co, kto lubi. Kamper gonił kamper, czyli typowy Norweg jest posiadaczem wielkiego Hymera i tak spędza Wolny czas 🚍🏕️ Jak widać potencjał Norwegii jest ogromny.
Podsumowanie: Lot Wizzair do Tromso, auto – Hertz, trochę suchego prowiantu, 4 fajne noclegi w różnych miejscach i 1500 km przejechane – w tym – 230 km – Lofoten National Scenic Route jednej z najbardziej malowniczych tras w Norwegii 🛑 Odwiedziliśmy także najdziwniej położy stadion w Henningsvær – zwany Wenecją Lofotów 🥅 Sztokfisz, inaczej suszona ryba jest wszędzie – łby i pozostałe części dorsza suszą się i wiszą wszędzie 🐡🐟🐠. Ciekawie i inaczej. Historyczna wizyta w Narviku także była, czyli pomnik ku czci Strzelców Podhalańskich zobaczony ⚔️ Moje najpiękniejsze miejsce to jednak bezsprzecznie – Å i Reine. Stąd też wchodziliśmy na grań Reinebringen – szczyt z kultową panoramą, którą zobaczył jedynie Maciek. Pomimo, że zabrałyśmy raczki, to nie przewidzieliśmy, że pomimo 1600 kamiennych schodów położonych przez Szerpów 🙏 końcówki zapomnieli odśnieżyć 😅… było niebezpiecznie i nie ryzykowaliśmy. No i dlaczego nie wrócić! Wspaniałe widoki i jeszcze mnóstwo szlaków do przejścia. Archipelag gwarantuje przepiękne krajobrazy, a mieliśmy mnóstwo szczęścia, że pogoda nas oszczędziła i jak widać – sami oceńcie czy było pięknie 😍
Na koniec klasycznie przysłowie, tym razem wspaniałych i mądrych wojowników – Wikingów z dalekiej północy:
NIE MA LEPSZEGO BAGAŻU NIŻ ZDROWY ROZSĄDEK I CZYSTY UMYSŁ. W ODLEGŁYCH KRAJACH JEST BARDZIEJ PRZYDATNY NIŻ ZŁOTO I POMAGA BIEDNYM WYJŚĆ Z WSZELKIEGO RODZAJU KŁOPOTÓW.





































