• Menu
  • Menu

LEŚNA TERAPIA W BORACH TUCHOLSKICH…POLSKA NIE TYLKO NA WEEKEND…

Julia Ot

Bory Tucholskie to rowerowy i leśny raj. Idealne miejsce na spokojny odpoczynek w Polsce. Przystanek na południku geograficznym 18 stopni. W krainie mchu i rosiczek.

Park Narodowy Bory Tucholskie to jeden z największych lasów sosnowych w Europie, któremu sprzyjają tutejsze piaszczyste gleby, które tworzą niespotykane nigdzie indziej wydmy śródlądowe!  Jeżeli chcemy spędzić czas nie tylko w borach i lasach, to konieczna wizyta w Charzykowy – mekka żeglarstwa, polecamy dla fanów zabawy i sportów motorowodnych. To jedne z niewielu dużych jezior, które to umożliwia. Wiele szkółek żeglarskich przygotowuje i zapozna dzieci i młodzież z żeglarstwem.

Nie mogę nie wspomnieć o super dużej plaży oraz kilku boiskach do siatkówki plażowej. Zresztą często użytkowanej przez wielu znajomych i fanów tego sportu. Długie, różnorodne i bezpieczne ścieżki rowerowe tzw. Kaszubska Marszruta ok.55 km. Jedzenie i nocleg do wyboru do koloru – Hotel Notera – zadawala nawet najbardziej wymagających klientów. Zupa rybna za przystanią w barze AS oczywiście.

Dla nas te tereny to przede wszystkim aktywny wypoczynek. Od lat z chłopakami przemierzamy te leśne dróżki rowerami, pływamy kajakami czy wybieramy innego typu aktywności. Okolice Borów sprzyjają każdej formie wypoczynku. Musicie je odwiedzić, a przekonacie się sami.

Dla mniej wymagających i kochających nocleg w namiocie, budzie campingowej czy kamperze w Borach Tucholskich do polecenia kampingi w Charzykowy, na Półwyspie Lipa, Obozin, Osiek, Swornegacie, Okoniny Nadjeziorne, Skrzynia i wiele innych fajnych miejsc. Nowo otwarte miejsce dla kamperów w Woziwodzie. Zresztą każdy znajdzie sobie coś dla siebie, czy blisko rzeki czy też jeziora.

Bory Tucholskie to także raj dla kajakarzy. My co roku przecieramy te rzeczne szlaki i kanały ze znajomymi i dziećmi. To połączenie aktywnego  spędzania czasu i podziwiania  meandrów rzek Brdy czy Wdy lub kilku innych. Szlak z borowiackiej mitologii – Borowej Ciotki – jednego z leśnych demonów ma prawie 50 kilometrów.  Po drodze Swornegacie – miejsce koniecznie do odwiedzenia, jak nie rowerem to kajakiem. Z rzeki Brdy wpłyniemy na Jezioro Karsińskie, które czasami pod koniec spływu daje się we znaki. Raz musieliśmy ze znajomymi szybciej skończyć spływ i dobić do najbliższego brzegu, nie dało wiosłować. Fale były fest, a po co ryzykować, chociaż pływamy i kapoki były, nie czułam się komfortowo. W tym miejscu pozdrawiam Gosię i Sławka – wiecie o czym piszę.

Często mieszkamy w Borach i spędzany tam wolny czas. Spacery, zimą kuligi, latem zbieranie jagód i żurawin na podmokłych terenach to resetowanie mózgu i takie slow life. Idealna leśna terapia. W Borach mieszkają Borowiacy  Tucholscy – grupa etniczną pochodzenia kaszubskiego.

Dla miłośników przyrody i nietypowych zjawisk przyrodniczych polecamy spacer z szosy “gutowieckiej” nad Kozie Jeziorka w Torfowiskowym Rezerwacie Przyrody.  Spacer przez bór i schodzimy lekko w dół drewnianymi schodami i … są. My lubimy tam chodzić na spacery, ponieważ to niesamowite miejsce. Takie magiczne – wyspy torfowe pływają, ale tak niewidocznie, w zależności jakie są podmuchy wiatru. Zawsze każdy wciska bardzo długi kij, i dalej i dalej i dna nie ma. Kraina mchu i rosiczek. Pamiętajmy są chronione. Zerwany listek tzw. bagna swoim zapachem daje nam oprócz widoków jeszcze zapach tego miejsca, które pozostanie nam na długo w pamięci. Legenda mówi, że jest tam zatopiona stara wieś, a w Wigilię biją dzwony z zatopionego kościoła. Może kiedyś sprawdzimy.

Ciekawe miejsce to Fojutowo, gdzie znajduje się akwedukt, zabytek architektury hydrotechnicznej, a wzorowany był na antycznych rzymskich budowlach. Tam też krzyżują się dwie rzeki – Czerska Struga i Wielki Kanał Brdy. Jest to najdłuższy tego typu obiekt w Polsce. Hotel w Fojutowie pozwala turystom z małymi dziećmi na fajny relaks w swoich  kilku basenach wewnętrznych i zewnętrznych. Zimą nawet można pouczyć małe dzieci jazdy na nartach na małym stoku obok hotelu. Jest także lodowisko. Cicho, swojsko i spokojnie.

Okolice dla miłośników wycieczek rowerowych i kajakowych. Tras nie zliczę, każda dnia może być inna i ciekawa. Stare domostwa w okolicy Białej, z kolei dalej można się kierować na Rzepiczną lub w drugą stronę Cekcyna i Tucholi. Nadleśnictwo Woziwoda to z kolei przystanek dla kamperów, w stanicy wodnej z idealnym miejscem do wypoczynku, a zarazem możliwością wodowania bezpośrednio do rzeki Brdy. W pobliżu jest także camping. Można zrobić z dziećmi spacer Ścieżką Przyrodniczą podziwiając super widoki i przyglądając się z bliska zwierzętom. Jadąc w stronę Tucholi można wybrać trasę przez Dąbrówkę – wieś z XVII wiecznym drewnianym Kościołem oraz mauzoleum rodziny Jonta – Połczyńskich. Dalej dojeżdżamy na Tajwan, potem odpoczywamy nad jeziorem w Stobnie.

Cekcyn to idylliczna wioska nad Wielkim Jeziorem Cekcyńskim, a w niej mała atrakcja, oznaczony południk geograficzny 18 stopni. Niedaleko około 2 km od Cekcyna znajduje się Wieś Borowiacka Nowy Sumin.

W Tucholi z kolei atrakcji zbyt wiele nie ma. Muzeum Borów Tucholskich zwiedzaliśmy lata temu z chłopakami i aż dzieci się uśmiały z eksponatów. Liczę, że przez te lata coś się zmieniło. Zawsze można wypić kawę na starym mieście.

Z kolei Chojnice – Brama Kaszub zachwyca architekturą, starym rynkiem z neogotyckim Ratuszem Miejskim, pozostałościami zamku. Można podczas złej pogody można wybrać się do kina czy aquaparku.

Jak widać Bory Tucholskie oferują mnóstwo leśnych atrakcji. Ja uwielbiam tą leśną przestrzeń, szerokie nasadzenia i prześwit pomiędzy sosnami. Polska jest piękna i chrońmy naszą przyrodę, żeby taka pozostała. Chodźmy częściej do lasu i czerpmy z przyrody to, co najlepsze. Do zobaczenia w Borach Tucholskich…

” W naturze nic nie jest idealne i wszystko jest idealne. Drzewa można skręcać, wyginać w dziwny sposób, ale nadal wyglądają pięknie.”