Zobaczyć Włochy, a nie zobaczyć Sycylii, to tak, jakby wcale nie zobaczyć Włoch, gdyż Sycylia jest kluczem wszystkiego.
Marcowy wyjazd w 2022 roku na włoską wyspę Sycylię, którą kojarzą wszyscy głównie z włoską mafią. Cosa Nostra istnieje, pomimo ciągłej walki z nią. Zawsze fascynowała, stawała się motywem wielu filmów i książek. Nie ma osoby, która nie słyszała o włoskiej mafii. My mafiosa żadnego nie spotkaliśmy, ale Sycylia warta jest każdego grzechu.
Lot z Katowic, które przy okazji oczywiście zwiedziliśmy. Muzeum Śląskie, miasto, Spodek, zawsze warto. Jak już mamy lot z innego miasta, przyjechać szybciej i poznać je bliżej.
Po wylądowaniu w Katanii, tak jak czytaliśmy można spodziewać się wielu wrażeń. Ważne, że te milsze przysłoniły te gorsze strony wyspy i na tych się skupię.
Sycylia przypomina na mapie przewrócone na bok serce. Optymizm Włochów jest wszechobecny. Może dlatego, że większość swojego życia mieszkają pod mitycznym wulkanem, który lada chwila może wybuchnąć. Nocleg wybraliśmy w studenckim akademiku, blisko centrum Katanii i dworca, z którego będziemy korzystać. Klasycznie krótki, ale mega ciekawy wyjazd. Największa wyspa na Morzu Śródziemnym zachwyciła głównie widokami, przyrodą i pysznym jedzeniem! Mnóstwo nowych smaków i potraw, innych niż w pozostałych regionach Włoch. Pistacja to podstawa! Smak wszechobecny z pene, Canolli z serem ricota oraz w likierze – niebo w gębie! Wino migdałowe – rewelacja! Trzeba go posmakować. Zresztą Sycylię nie wiem czy bardziej się zwiedza, czy bardziej smakuje.
Canolli wypełnione puszystą ricottą to niebo w gębie. Arancino to takie ryżowe klopsy z nadzieniem. W środku może być mięso, grzyby, groszek i wiele innych opcji. Pychota. Były też ośmiornice, spaghetti, pistacjowy likier, nie było dania, którego nie zjedlibyśmy ze smakiem.
Katania została przez nas na szybko zwiedzona po przylocie. Najważniejsze zabytki – Bazylika św. agaty, Zamek Ursino, czy Porta Garibaldi zostały odwiedzone. Plac Duomo jest okazały, oczywiście w oddali widać Etnę. Za placem targowisko – Pescheria bazar z owocami morza i warzywami i owocami. Klimat jest. Zakupy jest gdzie robić. No i wybór wszystkiego olbrzymi.
Dzień drugi to przejazd pociągiem do Taorminy.
CUDOWNE MIEJSCE💚🤍❤️ Ujmuje wszystkim od architektury, położenia, roślinności i widoków. O tej miejscowości pisali Hemingway, Wilde i nikt po dotarciu tam nie ma wątpliwości dlaczego. Idealna pogoda tylko dodaje czarodziejskiego uroku domom, niesamowitym ceramicznym i kolorowym donicą. Każde spojrzenie i kochasz i zakochujesz się w TAORMINIE coraz bardziej. Dodatkowo jest na wzgórzu, które stromo nachyla się do morza. Podobnie jak w Grecji, której ślady są widoczne na każdym kroku. Romantyczne miejsce, idealne dla zakochanych.
Teatro Antico i widok z Teatru Greckiego na Etnę, zazwyczaj. Akurat tego dnia w chmurach, ale samo miejsce nie ma sobie równych. Tam dopiero poczuliśmy ducha teatru. Nie wiem, czy tam można było się skupić na sztuce, jeżeli wokół rozgrywa się niesamowity spektakl natury. Stamtąd ruszamy dalej. Rewelacyjna piesza wycieczka do Castelmola drogą krzyżową z przystankiem w Sanktuarium Madonny w Skale – wydrążone w skale wulkanicznej i widokami na Morze Jońskie to było to 💙
Zejście do Taorminy przyjemne, wiosna w powietrzu🌱🌸🌿🌷🪴🌼 i ta wspaniała zieleń! Wysiłek nawet bardziej męczący niż podejście pod Etnę. Ale oczywiście warto było, z tarasu na placu …podziwiać kolejny cudowny widok na ISOLA BELLA. Nazwa nie bez powodu. Jest mała, ale urocza nawet z oddali. A dodatkowa atrakcja Bar Turrisi, gdzie wszystko od klamki, kranu, kafli, lamp, makaronu jest penisem😳. Było i smacznie i zabawnie. Ruiny zamku nie wydają się już być tak ciekawe. Zejście z powrotem do Taorminy przyjemne, wiosna w powietrzu🌱🌸🌿🌷🪴🌼 i ta wspaniała zieleń!
ETNA czynny wulkan o wysokości 3340 m n.p.m. i od 2013 roku jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Na kolejny dzień kupiliśmy bilety na autobus podjeżdżający do podnóży Etny – Rifugio Sapienza. Przejazd całkiem fajny i widokowo jest co podziwiać po drodze. Zaliczamy dwie pory roku z lata 21 stopni, wjeżdżamy w krainę istnej zimy. 6,60 euro w dwie strony. Potem bilet na kolejkę 30 euro. Warto. Wypożyczenie butów trekkingowych 5 euro, bo akurat mnie ta ilość śniegu zaskoczyła❄️. I ruszamy. Spacer jest fantastyczny, praktycznie nikogo nie ma, a śniegu po kolana na ścieżce, ale nie na szlaku – dużo więcej. Widoki kosmiczne. Nikt się nie męczy, ponieważ przez zachwyt nawet nie jest nam zimno. A było. Udało się wejść na 2760 m.n.p.m. , bo śniegu w dalszej części trasy było już prawie po pas, a szlak dopiero zaczęli odśnieżać. Zresztą bez przewodnika można tylko dojść do Torre del Filosofo – 2900. Jesteśmy pod mega wrażeniem widoków i śniegu. Etna to w końcu najwyższy oraz największy czynny wulkan w Europie, widok na niego i z niego wart jest odwiedzenia Sycylii.
Etnie nie tylko zawdzięcza się widoki, obawy, ale także wulkaniczną glebę. Jedni wykorzystują ja do upraw warzyw, inni winorośli. Winiarze uważają, że hulające po stokach wiatry nadają gronom delikatną słoność. Wina rzeczywiście są tam smaczne. Etna Binaco o tym winie mowa.
Czasu jak zwykle za mało, żeby odwiedzić inne miejsca, ale podstawowe cele zrealizowane. Oczywiste i mniej oczywiste miejsca 😎
Podsumowanie i zachęta – tani lot 120 zł w dwie strony, noclegi Camplus Guest – bardzo fajnie i super śniadania – 2 osoby – 700 zł, jedzenie każdy gdzie i co lubi😀, bilety pociąg Katania – Taormina w dwie strony 4,70 euro, więc po co auto, lotnisko blisko 4 euro Alibus. Majestatyczna Etna za darmo widoczna dla wszystkich. Na Sycylię ponownie wybierzemy się na pewno. CI VEDIAMO IN SICILIA. ARRIVEDERCI.