• Menu
  • Menu

ZIMOWY URLOP PO SŁONECZNEJ STRONIE ALP – LIVIGNO.

Julia Ot

Jedno z lepszych miejsc w Europie do uprawiania sportów zimowych i nie tylko. Livigno – wioska w Alpach, która przyciąga tłumy. Najbardziej słoneczne miejsce w Alpach. Na narty do Małego Tybetu. A dlaczego – zapraszam do poczytania.

Lecimy na narty. Uwielbiamy zimę, a szczególnie w takim wydaniu, jak na załączonych obrazkach. Oczywiście polskie trasy narciarskie mamy objeżdżone, może znajdę czas, żeby je opisać. Kochamy polskie góry. Ale włoskie klimaty bardzo przypadły nam do gustu. Czas tak szybko mija, że pora już znowu rozejrzeć się za narciarską miejscówką.

SKI TIME in LIVIGNO. Chyba większość Polaków już tam była, a reszta zapewne będzie. W niczym to nie przeszkadza, nie zmienia faktu, że miejsce na narty jest świetne. Dla tych, którzy nie jeżdżą jest wiele innych atrakcji. Jeszcze w latach 50-tych XX wieku znajdowała się tutaj tylko alpejska wioska, odcięta od świata przez większą część roku. Livigno obecnie jest przyjemnym ośrodkiem turystycznym odwiedzanym zarówno zimą, jak i latem, co czyni go jednym z najważniejszych i najlepiej wyposażonych ośrodków turystycznych w Alpach.

Raj nie zawsze musi być pod palmami. Livigno to najbardziej słoneczny kurort w Alpach. Dobrze, że rzeczywiście tak było za każdym razem, kiedy tam jechaliśmy. Położone w północnej części Włoch na wysokości 1816 m i na skraju dwóch parków narodowych – włoskiego Italian Stelvio oraz szwajcarskiego Engadin. Urocze miasteczko otoczone Alta – Valtellina i szwajcarskimi Alpami nazywane jest przez wielu Małym Tybetem. My się tu świetnie czujemy, nawet cera się chłopakom poprawiła.

Nie tylko jazda na nartach, ale super jedzenie i mnóstwo świetnych sklepów! Obszar ten to w zasadzie 12 kilometrowa ulica pełna sklepów i domów, barów i restauracji. Czyli dla każdego coś miłego. Klimat bezsprzecznie jest i tras wiele. Teren narciarski obejmuje 115 km tras zjazdowych, w tym stoki przeznaczone do jazdy na snowboardzie i 32 wyciągi narciarskie. Livigno leży pomiędzy szwajcarską doliną Engadyny, a włoską doliną Alta Valtellina. Dzięki swojemu położeniu ten górski kurort ma najbardziej słoneczne tarniny narciarskie w całych Alpach. Kiedy w innych pobliskich ośrodkach narciarskich jest pochmurno i wietrznie, w Livigno niebo jest niebieskie, a warunki narciarskie nie mogą być bardziej idealne.

W listopadzie i grudniu w Livigno występują obfite opady śniegu, więc sezon narciarski rozpoczyna się wcześnie i trwa do pierwszego tygodnia maja.

Teren narciarski w Livigno rozciąga się pod dwóch stronach miejscowości, która jest w dolinie. Wyciągi krzesełkowe zabierają narciarzy na wysokość 2800 metrów, gdzie można wybierać spośród wielu ekscytujących stoków narciarskich. Na szczycie praktycznie każdej góry znajduje się również bar, w którym można odpocząć podziwiając zapierającą dech w piersiach panoramę włoskich Alp. Stoki tutaj są w doskonałym stanie, niezbyt długie, ale nasłonecznione i szerokie. Większość tras narciarskich jest niebieska i czerwona, a obszar Carosello 3000 oferuje jeden snowpark i jeden stok rozrywkowy. Ogromną zaletą Carosello 3000 jest fakt, że przylega prawie do całej długości Livigno, a stoki narciarskie schodzą praktycznie do głównej ulicy – można zjechać na nartach prosto do hotelu lub na darmowy autobus, co też jest wielką zaletą pobytu w tym miejscu.

Z kolei ośrodek narciarski Mottolino znajduje się nieco dalej od głównej ulicy w Livigno. Na szczęście autobus dla narciarzy często kursuje między miastem, a Mottlino Fun Mountain – transfer trwa około 10 minut. Trasy są dłuższe i trudniejsze niż stoki Carosello, doświadczyłam tego na własnej skórze. Najwyższy punkt, jaki można zdobyć, to 2500 metrów. Większość stoków jest również nasłoneczniona, chociaż dolne partie porośnięte są lasem.

Darmowe narty to główny atut tej narciarskiej miejscówki. To w Livigno po raz pierwszy zaoferowano popularne okazje Free Ski.

Free Ski to oferta, w której otrzymujesz bezpłatny karnet narciarski, jeśli dokonasz rezerwacji w określonym hotelu. Okazja odbywa się co roku poza sezonem – dwa tygodnie grudnia przed świętami i dwa tygodnie na koniec kwietnia do maja. Więc jak tu nie skorzystać. Gwarancja pogody, śniegu, dobrego jedzenia, przygotowanych tras. A cenowo wychodzi taniej niż w Polsce. W tym roku to termin 08 grudnia 2023 do 16 grudnia 2023 roku.

Livigno cieszy się specjalnym statusem podatkowym jako strefa wolnocłowa. Włoski podatek VAT (podatek od wartości dodanej) nie jest płacony. Zakup niektórych rzeczy jest rzeczywiście opłacalny, ale bez przesady. W każdym razie my zawsze jakiś dobry alkohol kupujemy, a wspaniałą i pyszną włoską szynkę i wiele innych smakołyków konsumujemy na miejscu. Dla lubiących imprezy i moc niezapomnianych wrażeń, też znajdzie się miejsce. Après ski party zwykle kończą się dość wcześnie, ale zawsze można sobie potańczyć. Niektóre kluby są czynne do późna w nocy.

Najbliższe lotniska do Livigno to: lotnisko w Bergamo – Orio al Serio oraz Mediolan-Malpensa. Ale nie byłabym sobą gdybyśmy po drodze nie zwiedzili kilku miejsc. Nocleg w Monachium, więc chłopacy mogli podziwiać niezłe okazy aut w Muzeum BMW. Potem był kubeczek grzańca na Bożonarodzeniowym Jarmarku na Marienplatz i kilka fotek z Julią z Verony. Innym razem był wspaniały zamek Neuschwanstein.

Kolejny rok to kolejny przystanek – Most HIGHLINE 179 w Tyrolu. To jeden z najdłuższych mostów w stylu tybetańskim na świecie. Ponad 400 metrów do przejścia na wysokości 114 metrów. Z pięknymi widokami na ruiny zamku Ehrenburg oraz fort Claudia i Alpy.

Trasa do Livigno nie musi być nudna i co roku można zaplanować, co tym razem chcemy zobaczyć. Czy skocznię narciarską w Garmisch – Partenkirchen, czy najwyższy szczyt Niemiec – Zugspitze.

Livigno jest najbardziej wysuniętym na północ miastem w Lombardii, na granicy ze Szwajcarią, dlatego też tym razem pojechaliśmy do kurortów nad kurorty czyli szwajcarskiego St. MORITZ. Uroczo, mgliście i minus 15-ale robi wrażenie. No i dworzec skąd rusza czerwony pociąg w najpiękniejszą trasę kolejową Alp – kiedyś pojedziemy.

Hotel Badrutt’s Palace to tam zatrzymują się sławni i bogaci, a tuż obok robią zakupy. My ani sławni, ani bogaci więc pozostało pstryknąć fotę, kupić magnez i jechać dalej. Nocleg w RADEBEUL – tak to miasteczko Karola Maya twórcy bohaterów Winnetou i Old Shatterhanda– stąd Muzeum Karola Maya. To także Saksoński Szlak Winny, więc ukoronowaniem zwiedzania był przyjemny wieczór przy lampce wina na historycznym deptaku w Altkötzschenbroda.

Podsumowując – jestem jak zawsze pod wrażeniem moich narciarzy – kolejne wyjazdy i uczeń wyprzedził „mistrza” już dawno. A ja ich nie doganiam i jestem strasznie dumna z chłopaków, których od 3 roku życia ciągałam w góry systematycznie, każde ferie, święta i kiedy się dało. Jeden pod pachą, drugi pomiędzy nogami, dawaliśmy radę. Teraz efekt jest. Oczywiście zawsze był instruktor, szkółki w Zieleńcu czy Szklarskiej. Całe dzieciństwo popróbowali jazdy w praktycznie wszystkich polskich narciarskich miejscówkach. Czasami nie było lekko, ale pomimo, że jesteśmy znad morza, stanowczo wolimy zimę i góry. Pamiętajmy, że na naukę nigdy nie jest z późno i na narty czy deskę można stanąć w każdym wieku. Są jeszcze biegówki.

Wszędzie miło jest patrzeć na ludzi z pasją, a szczególnie setki narciarzy biegowych na mega przygotowanych i długich trasach od Livigno począwszy, przez Szwajcarię po Seefeld. My ciągle się czaimy, żeby w końcu spróbować. Miło, intensywnie i sympatycznie jak zawsze w cudownym towarzystwie. Oby jak najszybciej była narciarska powtórka, a zawsze po drodze kolejne nowe miejsca do zwiedzenia.

Nie ma jak na chwilę zboczyć z trasy i zrobić sobie fotki w lekkim samolocie szturmowym FIAT G.91R/1 Gina, dwumiejscowy i a jak się wdrapiesz to zasiądziesz nawet za sterami. Samolot służył we włoskich siłach zbrojnych od 1958 roku do 1995 roku, a teraz stanowi super atrakcję na stoku, zarówno zimą i latem.

“GÓRY DAJĄ CZŁOWIEKOWI, POPRZEZ ZDOBYWANIE WZNIESIEŃ NIEOGRANICZONY KONTAKT Z PRZYRODĄ – POCZUCIE WEWNĘTRZNEGO WYZWOLENIA, OCZYSZCZENIA, NIEZALEŻNOŚCI” Jan Paweł II