• Menu
  • Menu

DZIKIE I DARMOWE TERMY W OKOLICY BORMIO I LIVIGNO – GORĄCE ŻRÓDŁA LEONARDA DA VINCI.

Julia Ot


LA POZZA LEONARDO DA VINCI – basen geotermalny na dziko w Alpach niedaleko Bormio oraz godzina drogi od Livigno.
Terme Libere di Bormio – odkryte przy okazji miłej rozmowy pod sklepem COOP w Livigno. Postanowiliśmy sami sprawdzić, gdzie są i jaki jest dojazd zimą z Livigno. Tym bardziej, że za darmo, zimą, gdzie śniegu jest w bród, ale jednego dnia nawet wskazane zejść szybciej ze stoku chociaż dwie godzinki i zrobić coś innego. Wykąpać się w “kałuży Leonarda”.
Zabraliśmy klapki, ręczniki, stroje i ruszyliśmy. Takiej zimy nie było w Livigno dla nas od trzech lat, śniegu dwa metry, tym większe to było wyzwanie. Ruszyliśmy drogą pod Mottolino, w w kierunku Trapale. Zdziwienie zatrzymaniem przez służby, które sprawdzają wywóz dóbr w postaci alkoholu i papierosów z bezcłowej strefy. Panie władzo my tylko na chwilę wyjeżdżamy na termy i zaraz wracamy z powrotem. Zimowe szaleństwo nie tylko na stokach, bo na drodze także, ale napęd na 4 i spokój oraz opanowanie Łukasza pozwoliło nam spokojnie przebrnąć przez 10 kilometrów jazdy po lodzie. A nagle zdziwię po kolejnych 10 kilometrach – wiosna. Zero śniegu, to już inne widoki, piękne, ale to nie urocza zabudowa naszego narciarskiej miejscowości.
Wcześniej sprawdzilismy lokalizację, więc jechaliśmy uważnie, żeby nie przoczyć malutkiego parkingu, dosłownie na 4 auta. Idealnie się zlożyło, było jedno miejsce. Zaparkowaliśmy, zabraliśmy plecaki i ruszylismy prosto przed siebie wzdłuż rzeki. Ścieżka wydeptana, więc mieliśmy pewność, no może ja nie do końca, ale szliśmy w dobrą stronę.
Jadąc z kolei od Bormio w kierunku przełęczy Stelvio, a następnie skręcić w kierunku Livigno. Po skręcie w lewo w kierunku słynnego ośrodka narciarskiego, widać ścieżkę zagrodzoną betonowymi ogranicznikami, przy ścianie skalnej ozdobionej rzucającym się w oczy graffiti.
Trasa ciekawa, sczególnie część gdzie idzie się po wylanej, betonowej półce sklanej szerokiej na 40 cm. Ciekawie i super. Wokół widać alpejskie szczyty, cisza, spokój. Pięć minut spaceru i jesteśmy na miejscu. Żródła termalne Bagni Vecchi to historyczne miejsce. Darmowe termy niedaleko Bormio istnieją i są dostępne dla każdego, kto lubi przygodę. Dojazd z Livigno zajął nam 50 minut drogi, zaznaczam grudzień i zima w pełni.


Mega miejscówka – dziko i ciepło. Stawialiśmy, że będzie tyle śniegu co w Livigno, a tu wiosennie. Można i morsować i grzać tyłek w ciepłej wodzie. Termy Leonarda zostały nazwane na cześć wielkiego Leonarda da Vinci, który pozostawił świadectwo swojej wizyty w swoich dziełach, uwieczniając nazwę słynnego uzdrowiska w słynnym Codex Atlantic. Fajne dojście i klimat idealny na relaks po nartach! Byliśmy my i jeszcze jedna para. Czyli nie końca to miejsce jest oblegane, jak piszą. Polecamy, a myślę, że nie raz jeszcze tam pojedziemy.
W dole płynie rzeka, więc dla fanów morsowania idealna miejscówka. Z term do rzeki, lub śniegu, i z powrotem do term. Przebieralnie są, również dzika zanjduje się na położonej ciut ponad głowami półce skalnej. Ale nam wystarczyły pobliskie wielkie głazy. Po wejściu do term, można podziwiać piękne widoki wokół, nawet na wodospad.

Historia term w tych okolicach jest bardzo ciekawa i sięga czasów renesansu, kiedy to wielki Leonardo został wysłany do Valtelliny przez księcia Mediolanu Ludovico il Moro, na inspekcję, która miała być funkcjonalna dla regulacji hydraulicznej basenu Adda. Bezpłatne łaźnie Bormio znajdują się w niewielkiej odległości od parku Stelvio i składają się ze zbiorników, które zbierają nadmiar wody z zakładów Bagni Vecchi i Bagni Nuovi.


CIEKAWOSTKI DOTYCZĄCE BEZPŁATNEGO UZDROWISKA BORMIO

Dziś wydaje się osobliwy, ale w średniowieczu wody łaźni Bormio, tak cennych w naszych współczesnych oczach, służyły do mycia owiec. Rytuał ten, nawet jeśli na poziomie nieświadomym, miał zapewne nie tylko higieniczne, ale i potwierdzające cele zdrowia zwierząt, których zdrowie przyniosło korzyści, podobnie jak ludziom, z zanurzenia w tych samych termach używanych dziś jako bezpłatne łaźnie. Terme Libere di Bormio, Vasche di Leonardo. Darmowe łaźnie Bormio nazywane są również łaźniami Leonarda, Leonardo da Vinci jako pierwszy mówił o tych wodach i tym kurorcie termalnym w swoim Kodeksie Atlantyckim. Leonardo da Vinci został w rzeczywistości wysłany na te tereny przez księcia Mediolanu Ludovico il Moro, na inspekcję podczas badań hydraulicznych basenu Adda. Jako jeden z najbardziej znanych na świecie wynalazców, badaczy, tak poprowadził bieg term, że do dziś mamy namacalną namiastkę jego wielkości i sławy dostępną dla wszystkich odwiedzających Lombardię.
I tak teraz z płatnych, wyżej położonych term spływa gorąca woda rurami do basenu Leonarda. Woda cenna jest wiele zdrowotnych minerałów. Dlatego dla tych, którym nie śpieszno na narty, polecamy także BAGNI VECCHI oraz BAGNI NUOVI.


Bagni Vecchi są bardzo ciekawie położone. I są podobno najpiękniejszymi termami na północy Włoch. Nie skorzystałam, ponieważ zabrakło czasu, ale chociaż zobaczyłam i w przyszłości udam się tam na pewno. Głównie z powodu zewnętrznej wanny z widokiem na Bormio i pasmo górskie Ortles, a także term podziemnych w jaskini. To idealne miejsce na romantyczny wyjazd.


I jak mawiał Leonardo – Jak dzień dobrze przeżyty daje dobry sen, tak życie dobrze spędzone daje dobrą śmierć.
Pozostańmy jednak przy przeżywaniu dobrze i ciekawie wszystkich dni.
We Włoszech szczególnie.