PENYAL D’IFAC CALPE
Tym razem Wielkanoc 2024 w Hiszpanii, co prawda pogodowo jak w polskim marcu, ale z przyjaciółmi i rodziną to najważniejsze. Pogoda to najmniejszy problem, kiedy za oknem widzisz palmy 🌴 One nie wiem dlaczego, ale zawsze poprawiają mi humor i dają poczucie luzu i odpoczynku. Już większość z nas coraz mniej chce skupiać się na zakupach, gotowaniu, czy kupowaniu czterdziestego ósmego jaja, setnej ozdoby czy lukrowaniu mazurka. Nie powiem, ale je uwielbiam. Dlatego w tym roku poprosiłam mamę, żeby zrobiła je szybciej i delektowaliśmy się nimi na spokojnie już przed Świętami Wielkiej Nocy. Jak widzicie można i tak. Dobrze, że coraz mniej odbija nam już palma na punkcie Świąt. Nie, że ich nie lubię, czy nie szanuję, ale jedzenie na siłę, wszystko na szybko, a gdzie nasz czas wolny…relaks…
Dlatego postanawiamy coraz częściej wyjeżdżać w dni świąteczne, ale główny powód to oszczędzanie urlopu, kosztem tych kilku wolnych dni. Wcześniejsze kupienie biletów stanowi podstawę, bo w dalszym ciągu liczymy się z kosztami oraz cenami. Wszystkiego mieć się nie da, a podróże lubimy.
Kilka dni za nami i już wiele fajnych miejsc zwiedzonych. Wypożyczyliśmy auta, stąd komfort poruszania się. Piękne miejscówki w górach – FINESTRAT – dla nas idealnie, zero turystów, cicho i spokojnie. Tam wszystko inaczej jakoś wygląda, jakby nikt nie mieszkał, a mieszka, jakby nic, a wiele. Takie miejsca są bezcenne, nic tylko odpoczywać i chodzić, spacerować, nudzić się i nic nie musieć.
Piękne kolorowe miasteczko VILLAJOYOSA – mnie urzekło najbardziej! Wspaniała zabudowa nad morzem, kolorowo, palmiasto i ciekawie.
Flamingów nad różowym jeziorem, który jest częścią parku natury de Las Lagunas de La Mata y Torrevieja, ani różu tym razem nie było, za to chmury i deszcz owszem. Mnóstwo niezwykłych flamingów było w zbiornikach bliżej Alicante🦩 Warto zatem nie robić zbędnych kilometrów i skupić się na innych miejscach🦩🦩 A zatem czasami nie warto czegoś szukać na siłę, bo ani dojścia tego zbiornika nie ma, ponieważ wszystko jest zarośnięte trzcinami, a z daleka nic nie było widać.
W ALICANTE to co piękne dalej piękne – muzea odwiedzone – czyli klasycznie zwiedzamy i podziwiamy świat, a podobno najlepsze przed nami. Miłe spotkanie ze znajomą Magdą, a przy okazji super wieczór w klimatycznych knajpkach miasta oraz wiele ciekawostek o codziennym życiu w Hiszpanii. Super ! 🩵
🌵🌵🌵🌵 JAK ZDOBYĆ GÓRĘ PENYAL D’IFAC ?
WIDOWISKOWA TRASA W CALPE I PORADY JAK ZAREZERWOWAĆ WIZYTĘ. Czyli o tym jak nie weszłam tam, gdzie planowałam ⛰️ plan był zdobyć Penyal d’Ifac, niby 332 metry. I niby weszły tam, co niektóre w 7 miesięcy ciąży i z 5 letnimi dziećmi, więc stwierdziłam, że wystarczą trampki i luz. Takie bzdury wyczytałam w Internecie…ale bywa.
A tu okazało się inaczej:
• po pierwsze należy wejść na stronę – parquesnaturales.gva.es
• wybrać opcję – visita al Parc Natural Del Penyal D’Ifac
• zgoda na wejście wypełniona przez Internet i wydrukowana – wejść może tylko 200 osób dziennie! Dlatego zróbmy to szybciej przed wyjazdem
• limit wieku powyżej 18 lat. Dotyczy to trasy za tunelem.
Kontrola jest, nawet w przypadku kiedy ktoś rezygnuje na wejściu jest wykreślany z listy. Pan akurat miał listę i każdego wpisywał przy danych podanych już wcześniej przez Internet na stronie Parku Narodowego.
Do tunelu bardzo delikatny i fajny spacer, a potem w wielu miejscach jest to ścieżka tylko z nazwy – po prostu mieszanka wapiennych skał luźno połączonych ze sobą i zużytych błyszczących po przejściu tysięcy butów i mega wyślizgana. W górę ok, ale potem jak zejść. Trzymając się kurczowo łańcuchów, przerażona odgłosami i latającymi wokół głowy wielkim mewami już miałam dość. Ale nie lubię się poddawać.
Idę, ale ze strachem … że jak te ptaszysko jeszcze raz przeleci mi nad głową to … nic tylko lecisz na dół. No ale jak Ci co pisali weszli, ja nie wejdę. W pewnym momencie nad punktem w prawo od Mirador de Carabiners – siadam i czekam, aż Łukasz zdobędzie ten szczyt. Zdobył i super! Ja siedziałam na skale i podziwiałam widoki. Najpierw mega zła na siebie, ale potem mi przeszło… pocieszyły mnie prawdziwe informacje o tej trasie – via ferrata A, pamiętajmy nie ma żadnych barier ochronnych, powinni unikać ludzie z lękiem wysokości! A sztuka jeszcze polega na tym, aby albo obserwować, dokąd idą twoje stopy, albo podziwiać widok – ale nie oba jednocześnie. A ja chciałam to i to. I dupa, co za dużo to nie zdrowo. Masywna skała jest ikonicznym symbolem Costa Blanca i może kiedyś jeszcze raz spróbuję tam wleźć 🧐
🌵Za to wszystko, urocza ALTEA wynagrodziła moje rozczarowanie sobą. Urocze … klimatycznie i niebiesko, a spacerek wśród uliczek Starego Miasta – Casco Antiguo podobał się wszystkim. Typowa architektura bogatej historycznie Hiszpanii i setek lat mauretańskiego panowania na półwyspie. Charakterystyczne bielone domy i mieniąca się w słońcu biało-niebieska kopuła kościoła na Plaza Iglesia z niesamowitym widokiem na morze…. Nic dodać nic ująć! Pedałować na serio jest gdzie i po mega trasach🚴🏻♀️🚴♂️ Super miejsce!
Kanion MASCARAT z wiaduktami świetnie i idealny na krótki spacer.
Droga między Altea i Calpe, gdzie zobaczysz znak na Pueblo Mascarat. Parking jest na zaledwie kilka aut, wysoki krawężnik utrudnia parkowanie, ale dalej jest osiedle i tam można zaparkować, a zrobić sobie dłuższy spacer. Zajmie to może ponad godzinę. Łatwy spacer, ale ścieżka jest kamienista, z kilkoma dużymi głazami do przechodzenia. Mnóstwo cienia w wąwozie i zawsze kolejny fajny punkt zwiedzony.
Przełęcz el Mascarat nosi imię zamaskowanych bandytów (los enmascarados po hiszpańsku), którzy wieki wcześniej napadali na szlaku kupców i podróżnych.
Przy wyjeździe z wąwozu w stronę Alicante mijamy wspaniałą cerkiew. Nie zajechaliśmy, a szkoda. Dlatego może Wy będziecie mieli więcej czasu na podziwianie jej z bliska.
No i oczywiście szybki i w przelocie view na nowoczesny BENIDORM z góry – robi wrażenie. Ale to tyle z dużych miast uciekamy.
Zamek Guadalest
Castillo de San José, znany także jako Zamek Guadalest, umiejscowiony jest na skale w najwyższej części kameralnego miasteczka – 586 m.n.p.m. W oddali widok W XI wieku stanowiła bazę dla oddziałów muzułmańskich jeszcze przed rekonkwistą. Niestety do dziś ocalała tylko niewielka część zamku. Przyczyniły się do tego między innymi dwa trzęsienia ziemi w XVII i XVIII wieku.
Guadalest czaruje swoim ogólnym urokiem i atmosferą kameralnego miasteczka. W 2015 roku ogłoszono to miejsce jednym z najpiękniejszych w Hiszpanii, a tutejsza starówka została sklasyfikowana jako kompleks historyczno-artystyczny. Z kolei już rok później Guadalest dołączyło do Federacji Najpiękniejszych Wsi na Ziemi.
ZAPRASZAM DO ODWIEDZENIA NAS NA INSTAGRAMIE – OT LOVE TRAVEL – A MOŻE JAKIEŚ MIEJSCE BĘDZIE FAJNĄ INSPIRACJĄ …























