- PLAN NA JESIEŃ 2024 roku… MOŻNA JUŻ POWIEDZIEĆ, ŻE KLASYCZNIE CO ROKU AZJA…TYM RAZEM BAZĄ GŁÓWNEGO LOTU BYŁ – HONGKONG ! I BYŁ TO BARDZO DOBRY WYBÓR. A DLACZEGO WARTO ZAPRASZAM DO KRÓTKIEGO STRESZCZENIA WYJAZDU.
HONGKONG…..BRZMI I WYGLĄDA GENIALNIE. Do tej pory Singapur był moim najbardziej topowym miastem świata z tych, które dotychczas odwiedziłam. A może, że byliśmy tam kilka razy…Na pewno jest super, ale teraz Hongkong można powiedzieć podwyższył poprzeczkę. To miasto od wylądowania zrobiło na nas pozytywne wrażenie.
Po przylocie plan jak zawsze napięty, Makao, wyspa Hongkong i na początku to tyle. Po powrocie z Japonii w planie mieliśmy zostać w mieście milionerów jeszcze 4 dni, więc można było jeszcze klika tematów zaplanować. Noclegi podzieliliśmy na dwa hotele, jeden przy przystani promowej, żeby z rana mieć blisko na prom do Makao. Drugi był super – z widokiem na wzgórza Viktoria Peak i prawie cały Hongkong. The Arca spełni wymagania nawet tych wybrednych. Zresztą mamy taki swój mały wymóg – lubimy w metropoliach azjatyckich – hotele z basenem na dachu. I nie myślcie, że kosztują majątek. Ten był rewelacja, blisko do wielu atrakcji, a jak nie to komunikacja pod nosem.
NASZE TOP 10 W HONG KONGU :
1 – THE PEAK – wzgórze jest najwyższym wzniesieniem w Hongkongu sięgającym 552 metry n.p.m. i uważane jest za najpiękniejszy punkt widokowy nie tylko w Chinach, ale nawet na całym świecie, trochę nam zajęło dotarcie do szczytu. Pierwsza próba piesza okazała się niezłym spacerem, który w sumie skończyliśmy mega późno bez zamierzonego efektu, za to z mega widokami po drodze z zielonych wzgórz Victoria Peak. Kolejny raz już bardzie przygotowani, dojechaliśmy autobusem z przystanku ukrytego, ale po zapytaniu przechodniów, w końcu udało się go znaleźć. Już sama jazda bardzo wąskimi drogami była ekscytująca. Potem oczywiście trochę stania w kolejce, ale jak zawsze warto było. Idealnie trafiliśmy na zachód słońca i fantastyczny widok wśród tłumów na cały Hongkong.
2 – ZJEŚĆ COŚ. Azja to głównie pyszna i wyjątkowa kuchnia. W Hongkongu postanowiliśmy, że zjemy jeden raz w TIM HO WAN ✳️㊗️ legendarnej ze względu na jeden prosty fakt – jest to najtańsza restauracja z gwiazdką Michelin na świecie. Ze wszystkich powodów, dla których podróżujemy, jest również taki, jak skosztowanie lokalnej kuchni. Po godzinnym staniu w dość długiej kolejce po wolny stolik, udało się i zamawiamy. Niekoniecznie zachwyceni jedzeniem, ale byliśmy – i tyle. Nie jestem fanką kurzych łapek i w sumie nie wiadomo czego…ale pierożki Dim Sum uratowały to miejsce – były bardzo dobre.
Ale stanowczo wszystko inne było 100 razy pyszniejsze, czy w naszej ulubionej restauracji w centrum niedaleko hotelu, czy na Temple Street. Smaki Azji to też jeden z wielu powodów dlaczego uwielbiam te destynacje.
3 – WIEŻOWCE ! Największe skupisko drapaczy chmur na świecie. Hongkong ma więcej wieżowców niż jakiekolwiek inne miasto – ponad 1300 budynków powyżej 100 metrów! Najwięcej drapaczy chmur na świecie robi wrażenie, ale czekam jeszcze, aż w końcu zobaczę Nowy Jork!
4 – AVENUE OF STARS – z której roztacza się najlepszy widok na centrum Hongkongu z jego drapaczami chmur i Victoria Peak.Promenada została zainspirowana hollywoodzkimi gwiazdami. Walk of Fame i upamiętnia najważniejsze postacie sceny teatralnej i filmowej Hongkongu, w tym najważniejszą – BRUCA LEE ! Najbardziej znany i zmarły w Hongkongu mistrz kung-fu. Człowiek legenda. Był także filozofem, który kładł nacisk na rozwój osobisty, siłę wewnętrzną i odwagę. Bruce Lee niewątpliwie jeszcze za życia stał się ikoną popkultury XX wieku. Zagrał w wielu produkcjach filmowych, jak i telewizyjnych. Ogromną sławę na całym świecie przyniósł mu jednak dopiero film z 1973 roku — Wejście smoka. Film kręcony był w Hongkongu. Niestety, legendarny mistrz sztuk walki nigdy się o tym nie dowiedział. Zmarł sześć dni przed jego premierą. Miał niespełna 33 lata. Śmierć tak młodego i wysportowanego ulubieńca publiki była szokiem. Za jej oficjalną przyczynę uznaje się obrzęk mózgu. Wiele szczegółów nadal pozostaje jednak w tajemnicy. A jego myśli do dzisiaj cytuje cały świat : „Nie nauczysz się pływać, nie wchodząc do wody , nie poznasz świata i ludzi nie podróżując. Aleja Gwiazd ponadto jest również jednym z najpopularniejszych miejsc do oglądania nocnego pokazu świetlnego “Symphony of Lights” – warto.
5 – najdłuższe schody ruchome świata – Central-Mid-Levels zadaszone schody ruchome na zewnątrz. System pokonuje odległość ponad 800 m i pokonuje wzniesienie o wysokości ponad 135 m od dołu do góry. A potem był cudowny powrót na piechotę – polecamy,
6 – Jedno wielkie centrum handlowe, biznesowe i finansowe świata. Brak podatku VAT, a co za tym idzie jest taniej. W Hongkongu nie obowiązuje podatek VAT ani podatek od sprzedaży – dlatego to raj dla zakupoholików. Coś niecoś kupiliśmy i to jest też, to co najbardziej lubię na wyjazdach – shopping. Wpływ na cały Honkong ma na pewno historia i …„jeden kraj, dwa systemy”. Po przekazaniu Hongkongu przez Wielką Brytanię Chinom w 1997 roku, region zachował autonomiczny system prawny, gospodarczy i polityczny – choć obecnie sytuacja ulega zmianie. Wpływy brytyjskie widać na każdym kroku, od nazw ulic, miejsc, czy dwupiętrowych autobusów – na chwilę mamy wrażenie, że jesteśmy w Londynie.
7 – wizyta na nocnym targu przy Temple Street, położony w samym sercu Kowloon. To tętniącą życiem wielka jadłodajnia Hongkongu. Sprzedaje się tam oprócz jedzenia z każdej strony świata różnorodne towary, pamiątki , ubrania, kosmetyki, kto co zechce. Tutaj poczuliśmy naszego ducha Azji, klimat luzu i jak to kuzyn zawsze mówi trochę szczurownia…ale także tętniące życiem otoczenie, które jest kwintesencją Hongkongu.
8 – przejazd zabytkowym tramwajem w Hongkongu
9 – pobyt w super hotelu z widokami na Wzgórza Wiktorii i pływanie na 35 piętrze w The Arca… W tym rejonie wszystko jest naj ! Widoki, samochody, budynki, toalety, schody itp. I nie ma w tym przesady, po prostu – CRAZY RICH ASIANS ㊗️
Muszę napisać o niesamowitej czystości wszędzie, porządku, idealnych toaletach we wszystkich miejscach w większości z marmuru, idealnej karcie Octopus, którą kupujesz i uzupełniasz daną kwotę, a poruszasz się na niej po całym mieście i wszystkimi rodzajami transportu. To co na niej zostanie wypłacone zostanie na lotnisku po oddaniu karty.
10 – WYSPA LANTAU I NAJWIĘKSZY SIEDZĄCY BUDDA ŚWIATA !
Neony Ping 370 – Kolejka Linowa na Wyspie Lantau w Hongkongu. Wszystko, co warto wiedzieć przed wizytą: dojazd metrem, bilety, cena i ile czasu zarezerwować.
Wyspa Lantau jest jedną z głównych wysp Hongkongu, znana z pięknych krajobrazów, atrakcji turystycznych i spokojniejszej atmosfery w porównaniu do zatłoczonego centrum miasta. Oto jak się tam dostać i co warto zobaczyć. To wyspa, a na jej szczyt można wjechać koleją linową z Tung Chung lub wejść jedli masz czas na piechotę.
Do posągu buddy prowadzi tzw. Ścieżka Mądrości, ale to od ostatniej stacji metra ponad 8km ostrego podejścia w górę. Wzdłuż ścieżki ciągną się pionowe pale z napisami. Wybieramy wjazd z uwagi jak zawsze na brak czasu, który jest prawie 6 kilometrowy i znajduje się przy buddyjskim klasztorze. Podziwiać można panoramiczne widoki na wyspę Lantau – ze szklaną podłogą! · Czas trwania przejazdu to 25 minut. Najwyższy szczyt wyspy to właśnie góra Lantau. Jej wysokość wynosi 934 m n.p.m. i jest to drugi co do wysokości szczyt w Hongkongu. Góra słynie z niesamowitych widoków, które rozciągają się w każdym kierunku.
Najpiękniejszy krajobraz rozciąga się na KLASZTOR Po Lin na wyspie LANTAU 🏯 założony w 1906 roku przez trzech mnichów przybyłych z prowincji Jiangsu i był początkowo znany jako Tai Mao Pung. Obecna nazwa pochodzi z 1924 roku. W świątyni znajdują się trzy posągi Buddy. Symbolizują one: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość oraz wiele buddyjskich pism świętych. Tutaj jest azjatycznie.
Duży teren jest bardzo dobrze zagospodarowany, bary, sklep, stoiska z pamiątkami. Idziemy, a po pokonaniu 268 stromych schodów ukazuje się Budda.
Budda Tian Tan to największy na świecie posąg siedzącego Buddy wykonany z brązu. Ma 34 metry wysokości i waży 250 ton. Posąg znajduje się na wyżynie Ngong Ping.
Inne atrakcje na wyspie Lantau to: – Disneyland – najnowszy park tematyczny tego typu na świecie. Jednakże na pobyt tu trzeba przewidzieć cały osobny dzień pobytu. Bardzo chciałam, ale zabrakło czadu odwiedzić wioskę rybacka TAI O . Część domów jest tu zbudowana na palach i można tam poczuć starego ducha kiedyś rybackiej osady jak i wyspy.
WYSPA LANTAU I NAJWIĘKSZY SIEDZĄCY BUDDA ŚWIATA !
Wyspa Lantau jest jedną z głównych wysp Hongkongu, znana z pięknych krajobrazów, atrakcji turystycznych i spokojniejszej atmosfery w porównaniu do zatłoczonego centrum miasta. Oto jak się tam dostać i co warto zobaczyć:
Jak dotrzeć na Wyspę Lantau:
MTR (Metro):
Najwygodniejszym sposobem dotarcia na Lantau jest korzystanie z metra (MTR). Z centrum Hongkongu możesz wsiąść do linii MTR Tung Chung Line, która kursuje bezpośrednio na Lantau. Przystanek końcowy to stacja Tung Chung.
Czas podróży to około 30-40 minut z centrum Hongkongu (np. stacja Central).
Ferry:
Można także popłynąć promem z Hongkongu (z piersi w Central) do Mui Wo lub innych miejsc na Lantau, jednak ta opcja jest mniej popularna niż MTR, ponieważ promy kursują rzadziej.
Samochód lub taksówka:
Oczywiście można też skorzystać z taksówek lub wynająć samochód, ale transport publiczny jest znacznie wygodniejszy i szybszy.
Co zobaczyć na Wyspie Lantau:
Big Buddha (Tian Tan Buddha):
Jedną z największych atrakcji na Lantau jest Wielki Budda – monumentalna figura Buddy w Ngong Ping. Jest to jedna z największych na świecie posągów siedzącego Buddy, mająca 34 metry wysokości. Warto wspiąć się na 268 schodów, by dotrzeć do stóp posągu, z którego rozciąga się piękny widok na wyspę i okoliczne góry.
Warto również odwiedzić Monaster Ngong Ping, który znajduje się obok Buddhy.
Ngong Ping 360:
Jest to spektakularna kolejka linowa, która oferuje przepiękne widoki na wyspę i okoliczne wody. Kolejka łączy Tung Chung z Ngong Ping, a w drodze można podziwiać malownicze widoki na morze, góry i dżunglę. Możesz wybrać opcję z przezroczystym dnem, co daje dodatkowe wrażenia.
Wioska Ngong Ping:
Obok Wielkiego Buddy znajduje się także Wioska Ngong Ping, zbudowana w stylu tradycyjnym. Jest to turystyczna atrakcja, w której znajdziesz sklepy, restauracje i pamiątki.
Plaże Lantau:
Lantau to także idealne miejsce na relaks na plaży. Warto odwiedzić plaże takie jak Cheung Sha Beach (jedna z najdłuższych plaż w Hongkongu) oraz Pui O Beach.
Tung Chung:
Tung Chung to dzielnica na Lantau, która ma również kilka ciekawych atrakcji. Można tu odwiedzić Citygate Outlets, centrum handlowe z markowymi sklepami, lub udać się na wędrówki po pobliskich górach i wzgórzach.
Lantau Country Park:
Jeśli lubisz piesze wędrówki, Lantau oferuje wiele szlaków górskich, w tym popularny szlak Lantau Trail, który prowadzi przez malownicze lasy, wzgórza i wioski.
Tai O Fishing Village:
To malownicza, tradycyjna wioska rybacka, która zachowała starodawny urok. Znajdziesz tu wąskie uliczki, domki na palach oraz ryneczki, które oferują świeże owoce morza. Jest to doskonałe miejsce na relaksujący spacer i poczucie lokalnej atmosfery.
Kiedy odwiedzić?
Lantau najlepiej odwiedzać wiosną (marzec-maj) lub jesienią (wrzesień-listopad), kiedy pogoda jest łagodna i przyjemna. Zimą może być chłodniej, a latem temperatura bywa wysoka i wilgotna. Nie ma złej pogody, trzeba zabrać odpowiednie ciuchy. Naszą listopadową pogodę widzicie na zdjęciach i była akurat.
To wszystko sprawia, że Lantau to idealne miejsce na jednodniową wycieczkę lub dłuższy pobyt, oferujące zarówno spokój, jak i wiele atrakcji turystycznych. Czuć tutaj azjatyckiego ducha buddyzmu.
Oto jeszcze kilka ciekawostek o Hongkongu – mieście pełnym kontrastów, historii i nowoczesności.
JEDEN KRAJ, DWA SYSTEMY. Po przekazaniu Hongkongu przez Wielką Brytanię Chinom w 1997 roku, region zachował autonomiczny system prawny, gospodarczy i polityczny – choć obecnie sytuacja ulega zmianie. MIASTO MILIONERÓW. Hongkong bywa nazywany „miastem milionerów” z kilku powodów — zarówno historycznych, jak i ekonomicznych. Hongkong jest jednym z największych ośrodków finansowych na świecie. Znajdują się tam setki banków, funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych i centrali międzynarodowych korporacji. Praca w tych sektorach daje dostęp do wysokich dochodów i możliwości inwestycyjnych. System podatkowy Hongkongu jest bardzo przyjazny dla bogatych: nie ma podatku od zysków kapitałowych ani od spadków. To zachęca bogatych ludzi z całego świata do inwestowania i osiedlania się w Hongkongu, pomimo cen nieruchomości w Hongkongu należących do najwyższych na świecie. Wzrost wartości nieruchomości sprawia, że wielu właścicieli mieszkań staje się milionerami „na papierze”, nawet jeśli ich dochody nie są aż tak wysokie. Jednak dominują małe mieszkania – mikroapartamenty ze względu na gęstość zaludnienia.
W weekend na ulice z kolei wylegają tysiące młodych Azjatek, które na co dzień mieszkają u swoich pracodawców i pracują jako pomoce domowe, a weekend staja się bezdomnymi. Mieszkają w kartonach pod zadaszonymi przejściami wzdłuż jezdni, czy do centrów handlowych lub namiotach poustawianych, gdzie się da. Było to chyba najdziwniejsze, co widzieliśmy w Hongkongu. Dziewczyny leżały, malowały paznokcie, śpiewały karaoke, czy farbowały sobie włosy. Niesamowite, ale prawdziwe. Przeskok od bogactwa do totalnej biedy i różnych wyborów życiowych.
Społeczeństwo Hongkongu ma silne nastawienie na sukces i samodzielne budowanie bogactwa. Wielu milionerów dorobiło się majątku prowadząc własne firmy — od nieruchomości, przez technologie, po handel i finanse.
HONGKONG nas oczarował. Mam nadzieję, że również wszyscy moi cudowni towarzysze podróży są zadowoleni. Ja bardzo, a tym bardziej, że podczas jednego tripu – odwiedziliśmy Japonię, Chiny, Makau, Hongkong, a część ekipy Shenzhen ! Nowe kraje, wspaniała przyroda, kosmiczne widoki, ponownie niesamowita, dzika i azjatycka przygoda.
Jeśli spędzasz zbyt dużo czasu na myśleniu o czymś, nigdy tego nie zrobisz. – Bruce Lee
A zatem spakuj plecak i ruszaj przed siebie…jeżeli nie wiesz, jak to zacząć przygodę z podróżowaniem na własną rękę i gdzie lecieć czy jechać w pierwszej kolejności – zawsze możesz do napisać na Instagramie – ot_love_travel – a tym, co wiem podzielę się z wielką przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że czasami coś u mnie przeczytacie.



















































