• Menu
  • Menu

OKINAWA – JAPOŃSKIE HAWAJE🌺

Julia Ot

JAPOŃSKIE HAWAJE – OKINAWA TO IDEALNE MIEJSCE NA ODPOCZYNEK Z DALA OD TŁUMÓW !!!

🌺

Pamiętnik z naszej jesiennej podróży w dniach 3–8 listopada 2024 roku

✈️ Dlaczego Okinawa?

Okinawa to tropikalna wyspa w Archipelagu Riukiu, zwana japońskimi Hawajami. 🌺 Łączy w sobie rajskie plaże, rafy, klify, endemiczne zwierzęta, fascynującą historię i… najlepsze toalety świata 😉. No i nie byliśmy w Japonii, a to jesienią najcieplejsze miejsce w tym kraju ☀️
My trafiliśmy tutaj po krótkim locie z Hongkongu – liniami HK Airlines, w cenie 742 zł w dwie strony. Zero wizy, zero szczepień, same plusy.

📖 Dziennik podróży

3 listopada – Wieczór na plaży

Przylot na Okinawę, szybkie zameldowanie w bardzo przestronnych pokojach z mega widokiem na lazurowe Morze. Od razu plaża – 28°C, ciepły wiatr, szum fal i wieczorna impreza przy oceanie. W tle muzyka, w dłoni zimne piwo, whisky i nie wiem, co jeszcze, a pod stopami ciepły piasek – tak powinny zaczynać się wszystkie wyjazdy 😎 Największy plus sklep w tym samym budynku, co hotel i czynny całą dobę – nie wiem czy plus czy przekleństwo 😜 Obok tez klika fajnych restauracji i barów. Spokojnie i zero turystów – miałam wrażenie, że w tym okresie byliśmy jedynymi turystami z Europy. Super ! 

4 listopada – Plaże, klify i koniec świata ! No i kac po tych wszystkich japońskich trunkach. 

Poranek leniwy – plażowanie i spacer oraz moczenie dupska w chłodnych wodach Morza Wschodniochińskiego 🏖️ i ta wszechobecna pustka. Nikogo na plaży – totalny chillout! Potem ruszamy do Ogimi Tsuha, a stamtąd na Cape Hedo – północny kraniec Okinawy.

Przylądek Hedo to miejsce o dużym znaczeniu historycznym na Okinawie. Kiedyś był częścią sieci wież strażniczych ustawionych w celu wypatrywania statków wrogich mocarstw lub chińskich wysłanników, z których każdy wymagał własnego rodzaju przygotowań. Wieże te były częścią sieci sygnalizacji ogniowej, która obejmowała między innymi wyspy Yoron, Izena, Ie i Sesoko. Przylądek Hedo jest też interesującym punktem geologicznym, ponieważ występują tu dwa rodzaje wapienia, jeden szary, a drugi brązowy. Brązowy wapień ma ponad 200 milionów lat, jest znacznie starszy niż szary wapień (znany jako kras). Wszędzie widzimy zielone liście, które wyrastają gęsto z ziemi wśród skał. Są jadalne po ugotowaniu (ale niezbyt smaczne) i mają długą historię stosowania w medycynie.

Wokół znajdują się również kępy wysokiej trawy, które mogą z łatwością ukryć niezwykle niebezpieczne węże habu, powszechne na całej wyspie, więc jeśli zboczysz ze ścieżek, zachowaj szczególną ostrożność. Z których robiona jest sake lub wino, nie skusiłam się jednak na ten akurat trunek. Byliśmy w destylarni i wyglądało to tak…


Widoki? Klify, bezkresny Ocean Spokojny i wiatr, który zwiewa z nóg. Obok pomnik wodnika okinawskiego – endemicznego ptaka, którego niestety nie widziałam na żywo, ale pomnik nadrabiał kiczowatym urokiem. Ciekawie i inaczej. 
Na deser kawałek Japan Trail – pachnące lasy i widoki z pocztówek.

5 listopada – Podwodny świat i turkusowe plaże

Rano Okinawa Churaumi Aquarium – rekiny wielorybie, manty i setki ryb w gigantycznym zbiorniku. Pokaz umiejętności delfinów 🐬 i innych wodnych stworzeń. Potem przenosimy się na Sesoko Beach – biały piasek, turkusowa woda i pełen relaks. I ponownie pusto i jakby nie patrzeć to ma zalety. 


Wieczorem kolacja „na szybko” w 7Eleven – w Japonii to pełnoprawny, tani i smaczny posiłek. Puszka znanej szynki – SPAM 🥫do tego sushi 🍣 czy kolesław i jest bardzo smacznie. 

6 listopada – Manzamo Cape, American Village i Naha

Dzień zaczynamy w rejonie Onna i jedziemy na Klif “Elephant Trunk” na przylądku Manzamo, który jest jednym z najbardziej znanych naturalnych zabytków Okinawy. Słynący z dramatycznych wapiennych klifów, panoramicznych widoków na ocean i znaczenia historycznego, Przylądek Manzamo jest obowiązkowym miejscem, które przyciąga turystów z całej Japonii i całego świata.


Potem Mihama American Village – kiczowato i uroczo zarazem. Neony, hamburgery, sklepy z militariami, a nad głową przelatują F-35.
Po południu Naha i Zamek Shuri – dawna stolica Królestwa Ryukyu, z historią sięgającą XIV wieku. Odbudowany po wojnie, wpisany na UNESCO, a w 2019 ponownie zniszczony w pożarze. Dziś odzyskuje dawny blask. Zachwyca tym japońskim klimatem samurajskiego życia i tego, co widzimy w filmach.  No i oczywiście zakupy dla chętnych w dużym outlecie niedaleko hotelu – super ceny – ja obkupiona trochę w Lacoste 🐊 Ceny bardzo przystępne – nie to, co u nas!  

7 listopada – Okinawa World i Itoman

Zwiedzamy Okinawa World – park kultury z jaskiniami, pokazami rzemiosła i muzyką.   J A S K I N I E  Ś M I E R C I – zachwyciły, ale kryją jednak mroczną tajemnicę. Większość turystów – zarówno japońskich, jak i zagranicznych przyjeżdża na subtropikalną Okinawę ze względu na przypominające Malediwy piękne plaże. Znacznie mniej odwiedza to miejsce, by poznać ciemniejszą stronę tego raju na Oceanie Spokojnym. My poznaliśmy całą wyspę. Stąd też warto napisać, że w 1945 roku zginęło wtedy ok. 200 tys. żołnierzy i ludności cywilnej. Japońscy żołnierze skryli się w sieci naturalnych jaskiń i tuneli, w których z czasem powstały magazyny i szpitale. Wielu obrońców Okinawy zginęło w tych tunelach z własnej ręki – woleli popełnić samobójstwo niż dostać się do amerykańskiej niewoli. Ciągnące się przez ponad 5 km tunele i jaskinie to przede wszystkim niezwykle piękne miejsce, małe podziemne wodospady i formacje to prawdziwy cud przyrody. Wszystko znajduje się w tzw. Okinawa World , które oferuje także wiele innych atrakcji niedaleko stolicy Naha. Tutaj na prawdę warto zajrzeć. Bilet wstępu ok. 50 zł 👍🇯🇵⛩️ 
🪶

Potem Itoman – miasto pamięci II wojny światowej. Wieczorem ostatni spacer po plaży i mentalne pożegnanie z wyspą na jaj drugim końcu. 

8 listopada – Czas wracać – niestety !

Szybkie śniadanie w Lawsonie, ostatnie spojrzenie na ocean i lotnisko. W bagażu wspomnienia plaż, zamków, smaków… i podgrzewanych desek klozetowych 😉.

ℹ️ Praktyczne informacje

🏨 Noclegi:

  • Best Western Okinawa Kouki Beach (3–6.11) – pokoje z widokiem na ocean.
  • Southern Beach Resort (6–8.11) – basen, plaża, relaks.
    Koszt 5 nocy częściowo ze śniadaniem – 550 zł/os.

🚗 Transport:

  • Auto na 6 dni – 320 zł/os.
  • Paliwo i parkingi – 45 zł/os.
    5 osób w aucie – ekonomicznie i wygodnie.

💴 Ceny:

  • Śniadanie w Lawsonie/7Eleven – ok. 25 zł.
  • Obiad w restauracji – 50–80 zł.
  • Piwo w knajpie – 13 zł.

🌡 Pogoda:
Listopad – 28°C, woda ciepła. Zimą spada do 15–20°C, ale sezon trwa cały rok.

Ciekawostki z Okinawy

🦁 Shisa – strażnicy domów
Kamienne stworzenia między lwem a psem. Jeden z otwartą paszczą przepędza złe duchy, drugi z zamkniętą zatrzymuje szczęście. Spotykane na każdym kroku i w każdym miejscu. To prawdziwy symbol Okinawy. 

🟣 Okinawa Yam – fioletowy skarb
Słodki ziemniak pełen antocyjanów. Robią z niego wszystko – ciasta, frytki, lody. Smak średni, kolor – bajka.

🚾 Toalety – małe spa
Podgrzewane deski, melodyjki, wieszaki na torby, nieparujące lustra w łazience. Japonia jest w tej kwestii nie do pobicia. Tylko te „z dziurą” wymagają… treningu 😉 Nigdy nie pomyślałam, że dopiero tutaj skumałam dlaczego pół życia robiłam to na odwrót…😂 a efekt wiadomy. Tak to jest – człowiek uczy się całe życie ☺️     🌺 starożytny papier toaletowy w Japonii to kwiaty hibiskusa, które potem także używane są do robienia szamponów.          🪦

No i miejsca ostatniego spoczynku – tylko tam, gdzie bezkres i piękny widok.     

📘 polecam książkę Nati Ishigaki „Okinawa. Lekcje z japońskiej wyspy długowieczności”, na którą trafiłam po powrocie, ale poszerzyłam wiedzę po jej lekturze stanowczo. Okinawa opisana przez Polkę od lat tam mieszkającą, wychowująca dzieci, która dzieli się swoimi spostrzeżeniami i nie tylko. Polecam! 📚

📌 Podsumowanie

Okinawa to miks tropikalnego raju, ciekawej historii, kultury i codziennych detali, które robią wrażenie, a przede wszystkim cudownych i uprzejmych ludzi – w tym wielu długowiecznych. Można ją objechać w kilka dni, ale wspomnienia zostają na długo 💚

 Karate można nazwać konfliktem wewnętrznym lub maratonem na całe życie, który wygrywa się jedynie dzięki samodyscyplinie, ciężkiemu treningowi i własnym wysiłkom twórczym. 

I jak zawsze na koniec słowo na weekend…klasycznie przysłowie tym razem japońskie:

Tabi wa michizure, yo wa nasake. Czyli po Polsku:

PODRÓŻ NAJLEPIEJ JEST DZIELIĆ Z INNYMI