Kostaryka jest klejnotem bioróżnorodności, ale także pionierem walki o jej zachowanie i ochronę klimatu. Pomimo licznych wyzwań, w ciągu zaledwie trzydziestu lat ten mały kraj Ameryki Środkowej stał się ostoją ponad 5% światowych gatunków. Mogliśmy zobaczyć przepiękną przyrodę i poczuć dzikość, wszechogarniającą zieleń.
Od przecudownego pobytu u podnóży wulkanu Arenal, po podziwianie dzikich zwierząt. Kostaryka to jedno wielkie ZOO. Fani przyrody będą zachwyceni.
Natura tutaj to istne widowisko, raj utracony odzyskany dla potomnych. Hotelu LOS LAGOS SPA & THERMAL RESORT EXPERIENCE nie trzeba reklamować. Jest tam wszystko, a przede wszystkim wspaniale widoki od poranka do zmierzchu. Sam widok na wulkan nigdy się nie nudzi, jest po prostu wspaniały. Hotel z polecenia, a my też będziemy go polecać. Niesamowity obszar, położony na zróżnicowanym terenie, idealne ścieżki na poranny jogging, ale też spacery dające mocno w … nogi i nie tylko. Duże przestronne domki, położone w takiej odległości, że nikt nikomu nie wadzi i nie przeszkadza, a jednocześnie wszyscy mają istny raj za oknem. Esencja życia.
Stąd też to kostarykańskie powiedzenie – PURA VIDA – życie w czystej postaci. Moimi faworytami są rośliny – mieszkamy w oazie zieleni – storczyki, bromelie, bananowce, helikonie dziobate i papuzie, nie wiem jak większość się nazywa, ale te widoki ekscytują wszystkich.
Czerwony kwiat imbiru, plumeria czy kwiat hibiskusa to moje ulubione. Są niesamowicie fotogeniczne.
Napisać muszę, że położona w samym sercu Ameryki Środkowej Kostaryka realizuje założenia turystyki ekologicznej, a zawdzięcza to swoje bioróżnorodności. Parki i rezerwaty przyrody są na każdym kroku i wejście do nich jest płatne, ale wiemy też dlaczego. W celu ochrony tego przyrodniczego potencjału. Rząd Kostaryki dokłada wszelkich starań, aby chronić swoją bioróżnorodność. Jednym z interesujących faktów na temat Kostaryki jest to, że przesuwa ona fundusze na opłacenie zarządzania rezerwatami przyrody pobieranymi z podatku paliwowego, opłaty skarbowej od samochodów i opłat za energię. Nawet właściciele ziemscy otrzymują wynagrodzenie za ochronę starych lasów. Płaci się im również za sadzenie nowych drzew – to jedna z dobrych wiadomości w tej części świata.
Kostaryka podzielona jest na siedem prowincji; San Jose, Alajuela, Heredia, Cartago, Guanacaste, Puntarenas i Limon.
W Kostaryce znajduje się ponad 121 formacji wulkanicznych, a siedem z nich jest aktywnych. Wulkan Poas ma drugi najszerszy krater na świecie, a Arenal jest jednym z dziesięciu najbardziej aktywnych wulkanów na świecie oraz najbardziej znanym i najczęściej odwiedzanym wulkanem. Dobra wiadomość, że w 2010 roku wszedł w fazę spoczynku. Inne wulkany, które warto zobaczyć, to wulkan Poas, wulkan Rincon de la Vieja, wulkan Tenorio, wulkan Turrialba i wulkan Irazu.
Na Poas dojechaliśmy i weszliśmy, ale mgła totalnie zasłaniała krater…ale i tak bywa w podróży. Nie wszystko zawsze się udaje zobaczyć.
Po drodze mijamy tez plantacje kawy. Zgodnie z prawem w Kostaryce można uprawiać tylko odmiany kawy Arabica. Jest 13 największym producentem kawy na świecie.
W Kostaryce występuje około 52 gatunków kolibrów, co czyni Kostarykę prawdziwą stolicą kolibrów. Pierwszy raz w życiu mogłam je podziwiać z bliska, niesamowite.
Małpy są jednymi z najpospolitszych ssaków w Kostaryce – obok nietoperzy. Cztery popularne gatunki to wyjec, pająk, białolica i wiewiórka.
Nie jestem fanką owadów, a w Kostaryce żyje ich około 750 000 gatunków, w tym około 20 000 różnych rodzajów pająków! Żyje tu również ponad 10% motyli na świecie.
Narodowy kwiat Kostaryki nazywany jest fioletową wiejską dziewczyną lub Guaria Morada po hiszpańsku. To oszałamiająca orchidea lśniąca fioletowymi odcieniami i cienkimi, zaokrąglonymi płatkami. Oparty na tradycji Tico kwiat przynosi szczęście i fortunę. Ma długą historię związaną z ziemią i jej mieszkańcami.
Od setek lat fioletowe kwiaty wiejskiej dziewczyny były używane do ozdabiania ołtarza kościoła podczas Wielkiego Postu i Wielkiego Tygodnia poprzedzającego Wielkanoc. Rdzenni Kostarykańczycy ozdabiali nawet swoje głowy dużą fioletową rośliną. Jednak Guaria Morada zawdzięcza swoją naukową nazwę, Cattleya skinneri, Jamesowi Batemenowi, angielskiemu botanikowi. Batemen chciał uhonorować George’a Ure Skinnera, angielskiego kupca, który spędził kilka lat na zbieraniu, sadzeniu i wysyłaniu różnych gatunków flory Ameryki Środkowej do swojej ojczyzny. Myślę, że wielu z nas ma ją w swoich doniczkowych zbiorach, nawet w Polsce.
Z faktów – to Kostaryka liczy 4,1 miliona mieszkańców. Stolicą jest San Jose, z populacją obszaru metropolitalnego wynoszącą około 2 milionów. Średnia długość życia wynosi prawie 77 lat i jest jedną z najwyższych na świecie. Niektórzy chcą tam zamieszkać, ale warto na pewno wybrać się podziwiać, odpoczywać i wędrować.
WPATRZ SIĘ GŁĘBOKO, GŁĘBOKO W PRZYRODĘ, A WTEDY WSZYSTKO LEPIEJ ZROZUMIESZ. Albert Einstein
























