• Menu
  • Menu

A L B A N I A – KRAJ PIĘKNYCH WIDOKÓW I BUNKRÓW

Julia Ot

Rodzinnie na wakacjach! Jak zwiedzić Albanię na własną rękę i tym, które miejsca pokochaliśmy w tym niedocenionym jeszcze kraju.

Albania to piękny bałkański kraj, który oferuje zapierające dech w piersiach krajobrazy, bogatą kulturę i wspaniałe jedzenie. Jest jednak wciąż nieodkryta przez wielu turystów. Nie wiem dlaczego, ale wiele niepochlebnych opinii sprawia, że Albania wciąż jest dzikim i jeszcze tanim kierunkiem w Europie. Dlatego nie zwlekaj z podróżą, bo nie bez powodu staje się ona coraz bardziej popularnym miejscem wypoczynku.
Przykładowo obecnie z Gdańska w sezonie wakacyjnym można kupić bilet w dwie strony za 380 zł do Tirany liniami Wizz Air,a na koniec sierpnia i wrzesień ceny zaczynają się już od 69 zł – to na serio warto. Do tego wyszukaj idealny hotel o całkiem niezłym standardzie ze śniadaniem i basenem – a pobyt można zmieścić w 1500 zł za tydzień.


Nas do odwiedzenia Albanii nie trzeba było namawiać, a do zwiedzania wszystkiego co warto także. Byliśmy w 2021 roku na przełomie lipca i sierpnia. Nasz hotel był blisko Durrës, chociaż całe szczęście, że nie w samym mieście. Woliy mniej miejskie kurorty na odpoczynek, ale kto co lubi. Lubimy zwiedzać i zaglądać tam, gdzie cisza łączy się z historią, tam gdzie pięknie i dziko. Taka jest też A L B A N I A.

Nasz hotel był przy samej plaży G O L E M. Jeśli szukasz szerokich i piaszczystych plaż, Golem jest miejscem, do którego powinieneś się udać. To małe i spokojne miasteczko na południu Durrës. Znajduje się tam Plazhi i Gjeneralit – bardzo urocza plaża. Znajdziesz tam wiele płatnych leżaków z parasolami, ale także przestronną strefę wolną od opłat – plaże publiczne, w której możesz po prostu położyć się na piasku.
Piasek jest tam miękki, a woda krystalicznie czysta. To idealne miejsce dla tych, którzy kochają piasek i potrzebują relaksu. Do dyspozycji gości był idealny basen na dachu i piękny widok. Fakt, że specjalnie nie wybraliśmy pełnego wyżywienia czyli tzw. all inclusive, był celowy. Ile można jeść i pić, pić i jeść – tym bardziej kiedy jest ciepło. W każdym razie wybraliśmy wyjątkowo ofertę zorganizowaną – czasy Covidu itp. A ponieważ także wyjazd z dziećmi i jeszcze kiedy nie było lotów z Gdańska do Tirany, a a także cena była bardzo korzystna. Sprawdzałam obecnie i też jak ktoś ma obawy przed samotnym organizowaniem wyjazdu skorzystać z TUI – gdzie ceny w dalszym ciągu są bardzo przyzwoite. 2 tys. za tydzień z dwoma posiłkami. Uważam, że warto.

Aktywiści optymizmu… staramy się zawsze nastawiać pozytywnie … I udało się, nawet wypożyczyć auto i pojeździć, co nie jest tam łatwe ( standardem jest nie używanie kierunkowskazów, jeżdżenie pod prąd, zasada nr 1 – Mercedes ma pierwszeństwo nawet kiedy stanowczo go nie ma, itd. W każdym razie udało się przy pomocy przemiłej Pani rezydent od razu mieliśmy wypożyczony samochód od kogoś znajomego, bez problemu, może Mercedes to nie był, ale jechał i miał klimę. Nie przeraźmy się, że nie ma umowy itp. kluczyki zostawione, zapłacone i auto wypożyczone. Podstawione pod sam hotel i super. Taki mieliśmy plan, żeby samemu objechać te miejsca, które zaplanowaliśmy i na ile starczyło czasu.


Najpiękniejszym miejscem dla nas, a zarazem blisko Durres i hotelu był cudowny Półwysep Rodoni. Pełno fajnych bunkrów do eksplorowania, górzysto, widoki zapierające dech, po dwóch stronach woda. Plaże bez tłumów, zimne piwko w małym barze można było wypić, więc czego więcej chcieć.
Położony około 50 km od Durrës, Przylądek Rodon jest zdecydowanie miejscem wartym odwiedzenia. Piękna dzika przyroda sprawi, że zaniemówisz. Ale ten mały, pagórkowaty półwysep, który rozciąga się głębiej w głąb Morza Adriatyckiego, to nie tylko krajobraz, ale także kilka ważnych zabytków historycznych i kulturalnych Albanii. Przylądek znany jest z tego, że znajduje się na nim zamek Skanderbeg, który został zbudowany około 1450 roku. Jego ważną funkcją było umożliwienie szybkiego wyjścia na Morze Adriatyckie w przypadku najazdu osmańskiego. Zamek został zniszczony już w 1467 roku przez Turków, ale w 1500 roku został odbudowany przez Wenecjan, którzy mieli już ten region pod swoim panowaniem. W pobliżu przylądka znajduje się również kościół św. Antoniego, który został zbudowany w tym samym czasie co zamek. To romańsko-gotyckie sanktuarium kryje w sobie piękne freski i inne cenne dzieła. Dzięki swojemu położeniu panorama otaczająca kościół zapiera dech w piersiach.
Dziko piękne plaże i woda rewelacyjna, kamyczki na plaży, takie miejsca kocham.

Z kolei okolice naszego hotelu to także PROMENADY dla fanów spacerowania, joggingu i dla rodzin z małymi dziećmi. A z drugiej strony już przy ulicy prawdziwa Albania, z barami, rynkami, ciuchami i wszystkim, co trzeba.
Szeroka i długa ścieżka ciągnie się wzdłuż plaży. Wejście do morza jest płytkie i nie ma dużych fal, więc idealnie nadaje się do pływania. Jest jedno ale, meduzy…było ich naprawdę dużo i lekko, ale czasami bardziej parzyły swoimi mini parzydełkami…ale to można przeżyć.
Otoczony wieloma restauracjami, kawiarniami i atrakcjami turystycznymi. Idealnie nadaje się na poranny spacer i po całym dniu spędzonym na plaży lub po wspaniałym obiedzie w lokalnej restauracji. Proponujemy również spacery po promenadzie w czasie zachodu słońca, kiedy kolory są najpiękniejsze.
Pierwsze wrażenie nie było oczywiste, meczety, drogi nie koniecznie, trochę zmiksowanej Azji z Rumunią, jednak kuchennie to częstujących przepysznym jedzeniem – mix smaków Turcji i Włoch.
Durrës jest najstarszym i drugim co do wielkości miastem w Albanii i posiada najważniejszy port i kurort w całym kraju. Położony przy wybrzeżu Adriatyku przyciąga wielu podróżników. Nie tylko plaże, ale także zabytki i tętniąca życiem atmosfera są powodem, dla którego Durrës jest tak popularnym miejscem turystycznym.

Większość turystów przyjeżdża do Durrës ze względu na plaże. Są piaszczyste i szerokie z czystą wodą. W mieście znajduje się plaża o długości 10 km, więc na pewno znajdziesz swoje miejsce. W pobliżu znajduje się również wiele barów, kawiarni i restauracji, każdy w Albanii znajdzie coś dla siebie.

AMFITEATR – najważniejszy zabytek historyczny miasta. Świadectwo bogatej i burzliwej historii Durrës. Miasto zostało założone przez Greków w VII p.n.e. i przez wieki znajdowało się pod panowaniem Rzymian, a później Wenecjan. W latach rzymskich na początku II wieku Amfiteatr został zbudowany na rozkaz cesarza Traianusa. Współcześnie możemy zwiedzać dobrze zachowane trybuny, arenę i podziemia, ale także freski i mozaiki, ponieważ w amfiteatrze w IV wieku został zbudowany kościół chrześcijański.
WIEŻA WENECKA
Przed trzęsieniem ziemi w 1273 roku w Durrës znajdował się bizantyjski zamek, ale dziś możemy zobaczyć jedynie jego fragmenty architektoniczne i ruiny. W XV wieku na miejscu bizantyjskiej wieży Wenecjanie, którzy byli władcami miasta, zbudowali na pozostałościach poprzedniej budowli swoją okrągłą wieżę wenecką, którą możemy zwiedzać do dziś. Ten fragment historii reprezentuje bogatą przeszłość miasta. Cesarstwo Bizantyjskie uczyniło z Durrës najbardziej ufortyfikowane miasto na Morzu Adriatyckim, a później stało się ważnym regionem Republiki Weneckiej. Teraz na szczycie wieży możemy nie tylko poznać historię, ale także wypić kawę i zrelaksować się, ponieważ znajduje się tam urocza kawiarnia z pięknym widokiem na morze.

Nasze numer 2 w Albanii – to stanowczo K S A M I L i okolice. Kiedy po raz pierwszy spojrzysz na te okolice, możesz pomyśleć, że stoisz na brzegu Włoch lub Greckiej wyspy. Jednak to wspaniałe miejsce, z turkusową wodą i miękkimi piaszczystymi plażami, znajduje się w rzeczywistości w Albanii! Położony w południowej części kraju obszar Ksamil to prawdziwa letnia uczta. Niezależnie od tego, czy chcesz wygrzewać się na słońcu, pływać w krystalicznie czystej wodzie, czy też cieszyć się historycznymi opowieściami i przyrodą w okolicy – w mieście i okolicy jest wiele rzeczy do zrobienia. My przejazdem wzdłuż wybrzeża w ciągu jednego dnia, więc dotarliśmy tutaj i powrót z powrotem do hotelu. Niestety, ponieważ gdybym jechała drugi raz to na pewno wybrałabym okolice Ksamilu na nasz wypoczynek.

Na przeciwko Ksamilu leży popularna grecka wyspa Korfu, którą można dostrzec z wielu plaż w południowej Albanii. Znana z pięknych białych plaż, wspaniałych gór i niesamowitego życia nocnego, sprawia, że ta jońska wyspa jest doskonałym miejscem do odwiedzenia. W Ksamilu wskocz na prom, aby zwiedzać tę piękną wyspę przez dzień lub dwa. Można i tak. A można też promem do Brindisi, ale to już z Vlory.

VLORA – przy okazji…czyli po drodze. Nie uwzględniliśmy jej w planie w podróży po Albanii do ostatniej chwili. Wynikało to głównie z tego, że słyszałem mieszane opinie na temat miasta, ale ciekawość wzięła górę. Wzdłuż promenady Vlory znajduje się wiele hoteli, a długi odcinek plaży wypełniony jest leżakami i parasolami. Ale nie jest tak źle, jak w miejscach takich jak Ksamil i jest tu sporo publicznych plaż, na których można rozłożyć własny ręcznik. Widoki na okolicę są dość spektakularne, a przełęcz Logara prowadząca do Vlory była naprawdę ekscytująca. Ładne górskie widoki po drodze i nad przełęczą Llagora, z której jednak nie zobaczyliśmy Korfu, ponieważ pożary i dym przesłoniły widoki. Plaże we Vlorze naprawdę nie są niczym specjalnym, a raczej niezachęcające. Czyli Vlora tylko na przejazd i tyle.

Odwiedź klasztor Zvernec


Wizyta w klasztorze Zvernec to naprawdę wspaniała jednodniowa lub półdniowa wycieczka z Vlory i jedna z obowiązkowych rzeczy podczas pobytu w mieście! W rzeczywistości jest to najpopularniejsza atrakcja Vlore, a zdjęcie klasztoru i laguny jest tym, które najczęściej kojarzy się z Vlorą. Jest to zdecydowanie jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc do odwiedzenia w Albanii. Chłopacy pod wrażeniem, ponieważ takiej ilości wielkich krabów w jednym miejscu jeszcze nie widzieli. Było co oglądać z drewnianych pomostów. Fajna dodatkowa atrakcja. Ten średniowieczny bizantyjski klasztor jest pięknie zachowany i położony na małej wyspie pośrodku pięknej laguny Narta. Kiedyś znajdował się tam most łączący wyspę z lądem, po którym wszyscy bali się chodzić. Ale teraz zbudowano nowy most, który jest nie tylko bezpieczny do chodzenia, ale także niezwykle malowniczy.
Cała okolica jest spektakularna i bardzo wyjątkowa. Więc warto wybrać się na jednodniową wycieczkę.
W tej samej okolicy oczywiście trzeba wybrać się na plażę o idealnej nazwie – Bora Bora – najbardziej polecana plaża we Vlorze. Jest to bardzo piękna plaża, a woda jest krystalicznie czysta. Możesz wypożyczyć krzesło i parasol i cieszyć się tymi widokami.
Z Albanii wybraliśmy się do Macedonii, jednak z uwagi na fakt, że nie mogliśmy pożyczonym samochodem, wykupiliśmy jednodniową wycieczkę, a o niej w kolejnym wpisie. Na pewno warto.

Podsumowując Albania jest super, pomimo, że wokół jest jeden wielki bajzel. Ładne górskie widoki po drodze i nad przełęczą Llagora, z której jednak nie zobaczyliśmy Korfu. Ale całe szczęście jest trochę pozostałości z czasów rzymskich – amfiteatr w Durres, Apollona, a także pozostałość świątyń – klasztor Zvernëc, bazylika Św. Michała. Ohryda cudowne miasteczko w Macedonii! Zwiedziliśmy to co się udało w miarę możliwości, tydzień nie jest wystarczający, ale zawsze można wrócić 💙

Albańskie klimaty to nie tylko plaża. Ciekawe miejsca są wszędzie.
To kraj kontrastów, prawie miliona bunkrów, łamania zasad, ale z potencjałem na przyszłość. Historia i Hodża odcisnęli piętno raz na zawsze!