• Menu
  • Menu

CYPR – turkusowa woda, czyli wyspa Afrodyty. Przedłużony weekend na Cyprze i jak go zorganizować.

Julia Ot

WYSPA AFRODYTY. Geograficznie Azja, ale kraj Unii Europejskiej, można rzec hybrydowy kraj. Grecko-turecki Cypr to nie tylko mieszanka kultur, ale narodowości i wielu historii. Czy nas zachwyciła ?Przeczytajcie.

Larnaka na Cyprze  – tam udaliśmy się tym razem – sierpień 2022 – bo loty z Gdańska, a często to jest powodem wyboru naszych mini podróży. Blisko na lotnisko, czasami od razu po powrocie i nawet bardzo późnym lądowaniu, wymiętoleni podróżą idziemy prosto do pracy. Kiedyś się może wyśpimy, albo i nie, podobno im człowiek starszy, tym mniej śpi. Dla wielu widoków warto nie spać.

Samo miasto Larnaka jest blisko z lotniska, z którego bez problemu dojedziesz do centrum busem numer 425 za 3,5 euro. My po doczytaniu i sprawdzeniu, że na Cyprze również świętem jest 15 sierpnia – Matki Boskiej Zielnej, nie mieliśmy wyboru z autem. Została tylko MICRA – cena 40 € za dzień, ale można też taniej! Wyboru dużego nie mieliśmy, ale auto zmieściło 4 osoby! Skuterów nie udało się znaleźć, a raczej czynnej wypożyczalni, bo święto Zaśnięcia Bogurodzicy. Tak nazywa się na Cyprze. Hotelik – The Josephine Boutique Hotel bardzo przyjemny, w centrum, basen na dachu dla ochłody, więc super. No i widok na Górę Olimp i pasmo górskie Troodos.

Pierwszy dzień plaża i wielki lazur – okolice Ayia Napa – najpiękniejsza plaża na Cyprze Nissi Beach, potem trzeciego dnia tam wracamy, ponieważ rzeczywiście świetne miejsce do plażowania. Idealny piasek, woda fantastyczna.  Ale jeść też trzeba, a serwowane jedzenie w restauracji przy plaży – rewelacja. Drugiego dnia jedziemy do  LEFKARY. Czujemy się jakbyśmy zmienili wyspę, bardziej intymnie i zacisznie. Tam życie toczy się swoim własnym nie wymuszonym pędem – po prostu Slow Life.

Miejscowość słynie głównie z pięknej, unikalnie zachowanej architektury, starych cypryjskich tradycji, a także niesamowitych haftów.  W Lefkarze znajduje się w piękny Kościół Świętego Krzyża. Szacuje się, że został zbudowany w XIV wieku. Jedną z jego głównych cech jest srebrny krzyż, który według starej legendy nosi kawałek z oryginalnego Świętego Krzyża. Kościół ze wspaniałym widokiem na doliny koniecznie trzeba odwiedzić.

Miasto ozdobione koronkowymi plakatami. Sztuka i tradycja koronkarstwa, znana po prostu jako „lefkaritika” pochodzi z czasów weneckich i została wpisana na listę światowego dziedzictwa niematerialnego UNESCO. Dla ochłody pijemy sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy, chwila rozmowy z przemiłą panią, która słynie z wypieku jedynych w swoim rodzaju ciastek – o polewie przypominającej koronkarską robotę. Tego samego dnia jedziemy do tureckiej części Cypru.        

NIKOZJA to stolica z gotyckimi i osmańskimi zabytkami, z przejściem granicznym na stronę turecką.  Czyli najdziwniejsza stolica i ostatnia taka na świecie, podzielona ( druga to Jerozolima ) na trzy obszary- Cypr Północny – położony za Zieloną Linią – Cypr Południowy i strefa zdemilitaryzowana ONZ. Super! Plany były trochę inne, ale z uwagi na święto większość miejsc była zamknięta lub nie dostępna. Nie wjechaliśmy na 11 piętro Shacolas Tower, a widok podobno super. Turecka część rzeczywiście da się lubić od super jedzenia, po sklepy ze wszystkim co jest w Turcji. Czyli dla mnie super, koszule i skarpety kupione za grosze.

W każdym razie Cypr to jedna z ciekawszych wysp. Nie tylko z uwagi na geograficzne – polityczne historie, ale ciekawe zabytki, które odwiedziliśmy – Zamek, meczet Hala Sultan Tekke, akwedukt Kamares. Cypr jest posiadaczem zabytków z czasów bizantyjskich. Historia świętego Pawła przeplata się  z wieloma legendami. Na uwagę zasługuje jedna o Afrodycie, której imieniem nazwano większość miejsc i budynków na wyspie. Mityczni kochankowie właśnie na Cyprze dobrze się bawili. I nie tylko oni, my również.

Ze skały Afrodyty podziwialiśmy skoki odważnych i odważniejszych do wody.  Super miejscówka do fotek, ale nie pchaliśmy się do skoku. Żeby mieć kawałek skały  tylko dla siebie, trzeba mieć szczęście, albo być z samego rana.   Przy okazji po drodze zajeżdżamy nad Salt Lake największe siedlisko ptactwa w Europie, które zimą słynie z magicznych fotek z różowymi flamingami. Dalej jest meczet, do którego klasycznie kobiet nie wpuszczają.

CYPR okazał się dobrym pomysłem na weekend. Czas spędziliśmy plażowo i zwiedzając. Z uwagi na fakt, że loty cały czas można upolować w extra cenie, nie wykluczamy powrotu z partyzanta na jakiś weekendzik. To był nasz 55 kraj 🗺

“Ten kto żyje widzi dużo, ten kto podróżuje widzi więcej.”🧿