• Menu
  • Menu

TREKKING WOKÓŁ ANNAPURNY – X 2025 –

Julia Ot

🇳🇵 NEPAL – nasz trekking Annapurna Circuit i wejście na Przełęcz Thorong La – 5416 m n.p.m. 

📅 2 października – 22 października 2025

⏱️ 20 dni 

⛰️ Kultowy trekking wokół Annapurny jest na liście wielu podróżników, na mojej też był. Trekking w Himalajach, kultura górskich ludów, spotkanie z dziką przyrodą i przekroczenie granicy 5000 m n.p.m.! Trasa przez Przełęcz Thorong La – 5416 m n.p.m. Tak spełniłam swoje marzenie, udało się i pomimo rewolucji Gen Z przed wyjazdem, spaleniem części Katmandu, to plan był i całe szczęście zrobiliśmy to. Ja, Łukasz, Aneta i Sebastian – czyli drużyna od zadań specjalnych ! Z Wami zawsze kocham te przygody, podróże i dziękuję za znoszenie mnie.

Nepal przyciąga jak magnes, nie tylko tych, którzy marzą o spotkaniu z Himalajami, lecz także wszystkich, którzy szukają czegoś więcej, niż tylko spektakularnych krajobrazów. W tej wyprawie nie chodzilo wyłącznie o zdobywanie wysokości, ale o rytm powolnych kroków, który dostraja się do rytmu górskiego życia. I tego właśnie musieliśmy się nauczyć – kroczenia po mału! A i tak ciągle był z tym problem. My zawsze lubimy szybko, a zawsze tez w pędzie, ponieważ tak już mamy. Więc Nepalskie trekking nauczył nas wszystkich SLOW chodzenia.

Codzienność tam zwalnia, a świat wokół jest na wyciągnięcie ręki, śmiech dzieci w kamiennych wioskach i cichy szum modlitewnych chorągiewek trzepoczących na wietrze. Zresztą te charakterystyczne tybetańskie chorągiewki modlitewne ( LUNG TA – koń wiatru ) są na nich mantry i symbole, a gdy wiatr nimi porusza, wierzy się, że roznosi zawarte na nich błogosławieństwa, intencje pokoju, pomyślności i mądrości po całej okolicy. Każda ma swoje znaczenie i oznaczają żywioły:

– kolor biały – powietrze – wiatr i przestrzeń

-kolor czerwony – ogień – energia, witalność i moc

-kolor niebieski – niebo i kosmos, czystość duch

– kolor zielony- woda – życie, natura, harmonia

– kolor żółty – ziemia – stabilność i pożywienie

Filmiki i patrzenie na nie na wietrze robi na serio totalną M A G I Ę ! Zobaczcie filmiki na moim Instagramie: https://www.instagram.com/ot_love_travel?igsh=MTc0b2oxbmJkazNmYg%3D%3D&utm_source=qr

Jak samemu zorganizować wyjazd do Nepalu ? I co zabrać na trekking do Nepalu ?

Trochę pracy jest, nie chodzi tylko o kupienie biletów, ale także przemyślenie co i gdzie chcemy zobaczyć oraz jaki szlak wybrać! Moim marzeniem podróżniczym był Annapurna Circuit Trek! Spektakularne widoki na takie ośmiotysięczniki jak: Annapurna I (8091 m), Dhaulagiri (8167 m), Manaslu (8163 m), czy świętą Machhapuchhre tzw. Rybim Ogonem. Przez 10 dni po mału uczyliśmy się rozpoznawać szczyty i szło nam coraz lepiej.

Wiecie, że nie ściemniam i piszę wszystko tak jak było. Bez koloryzowania. Dlatego na sam trekking wybraliśmy agencję MTA Trekking z Katmandu – do polecenia. 

Przylot do Katmandu w sumie ok bez niespodzianek – liniami Air Arabia z Warszawy do Shardży i kolejne 5 godzin do stolicy Nepalu. Hotelik Divine Katmandu zarezerwowany klasycznie na booking – zresztą do polecenia i wróciliśmy tam po trekkingu. Zostawiliśmy tam część bagażu, który nie będzie nam potrzebny w górach. To był dobry pomysł, a uwierzcie, że trochę się tego nazbierało. Np. baterie, książki, letnie ciuchy, stroje kąpielowe i inne zbędne pierdoły.

Po przylocie była czas na zakupy i mały odpoczynek po podróży. 

TAXI in Nepal 🚖 Cena z lotniska lub na – 1000 rupii nepalskich, cały dzień objeżdżania Katmandu – 4000 rupii, cały dzień po Pokharze – 4 wzgórza itp – 3000 rupii oczywiście za 4️⃣ osoby 💴 Czyli tanio i tyle! Kurs – 1000 rupii to 26 złotych. Chociaż po przylocie daliśmy 20 $ za taksówkę- no ale to jeszcze bez rozeznania. ✈️

Z kolei cena biletu samolotem z Pokhara do Katmandu to 100💲Linie Buddha Air – super szybko i widokowo czad🌄 Jeśli mam coś jeszcze dodać – w Nepalu jest bardzo tanio, klasycznie oby dolecieć – my wybraliśmy ✈️ lot AirArabia z W-wy do Sharjah – przesiadka i Katmandu. Fajnie bo po 5 godzin lotu czyli oki. Oczywiście z uwagi na zaplanowany trekking lot z dużym bagażem – 3300 zł w dwie strony🛫

 1️⃣  ANNAPURNA CIRCUIT DZIEŃ PO DNIU 🏔️

Zrobić Annapurna Circuit Trek czyli jeden z najbardziej fascynujących trekkingów w rejonie Annapurny to właśnie wymyśliłam na jesień 2025 roku! Zresztą to jedno z moich podróżniczych marzeń 🌟A łatwo nie jest i nie będzie – trasa z plecakiem bez pomocy tragarza  – challenge jak nic !

A w Nepalu może wydarzyć się wszystko – z jednego dnia na drugi przenosząc się z tropików w klimat subArktyczny, żeby  znowu znaleźć się w dżungli 🌴 Od tarasów ryżowych po najwyższe góry, od których nie ma wyższych.  Bez zegarka, bez pośpiechu, sześć kalendarzy już robi duże zamieszanie w czasoprzestrzeni 😜 Nepal ten z książek, a Nepal teraz – czas i ten wyjazd pokaże. Jaki był w moich marzeniach i wyobrażeniach – a jaki jest teraz 🇳🇵

Po fajnym wieczorze na Thamelu, spakowani i gotowi do wyjazdu. Pierwszy etap dużym busem zbieramy pozostałych trekkerów z hoteli. Nawet nie widziałam, że są tak drogie hotele w Katmandu, podjechaliśmy po Francuzów – i po sprawdzeniu na blokingu tego hotelu – doba prawie 5 tys. zł – można można. Zresztą przesympatyczny Pan z córką i chyba ich znajomym – cała siatka słodyczy dla całego busa wjechała na początek. Niestety nie dokończył trekkingu – zwyczajnie nic mu się nie stało, ale swoję lata już miał. Szkoda! Tak poznaje się ludzi. Kultura i klasa. Z 6 rano – zrobiła się prawie ósma i ruszamy autobusem do Besisahar, które położony jest na wysokości 823 m niżej niż Katmandu. Ale góry po drodze widoczne w części już są ! Mijamy tarasy ryżowe i omijamy dziury w drodze. Jest off road totalny. po drodze widoki na mega biedne wioski położone wzdłuż rzeki Tishali. Na drodze, ruch ogromny, ludzie wracają do domów od swoich rodzin po święcie Dashain. A co zawsze najciekawsze to za oknem. To patrzenie nigdy się nie nudzi. Intensywność przemieszczających się ludzi zadziwia. Po małym posiłku –  przesiadamy się do podstawionych jeepów i tego samego dnia dojeżdżamy do Dharapani. Trasa pełna wrażeń i niespodzianek.

2️⃣ TREKKING DZIEŃ DRUGI – KIERUNEK CHAME

I w sumie dopiero teraz zaczyna się prawdziwy marsz, nie jedziemy już niczym. Od teraz ponad tydzień marszu z plecakiem i oby tylko moc była z nami. Dharapani na wysokości 1430 m i będziemy szli z 6 h aż dotrzemy do Chame na wysokości 2670 m n.p.m. Widoki na Annapurna 2 oraz Manaslu, wioska Bhote po drodze, kilka linowych mostów, piękne widoki na Lamjung Himal 🏔️🇳🇵🌿📿 klimatyczne wioski i piękni ludzie ❣️ Przewyższeń 1333 m czyli nieźle, no od 13 do 16 kg na plecach 🎒 łącznie przeszliśmy pierwszego dnia17 km ! No z 30 stopni weszliśmy do 9 ♨️ i nie ugotowani. Oby tak dalej 😎 Chyba z totalnej ekscytacji ciężar plecaka był nieodczuwalny, więc ahoj przygodo!

Pierwszym noclegiem jesteśmy miło zaskoczeni, czysto i schludnie. Widoki i dobre śniadanie. Malutka wysoka, z której ruszamy doliną rzeczną, pokonujemy most wiszący i wchodzimy na leśną ścieżkę. Szlak jest przyjemny, mijamy kilka wodospadów, w drodze towarzyszy nam nieustannie rzeka Marshyangdi. Tu łączą się trasy trekkingów wokół Annapurny oraz Manaslu. To zdecydowanie najpiękniejszy odcinek rzeczny naszego trekkingu. Sami zobaczcie, że jest ładnie i jakie zdrowe śniadanko. W sumie na dwa tygodnie byliśmy wegetarianami, z uwagi na fakt, że powyżej 3000 czy 4000 m n.p.m. w powietrzu jest mniej tlenu, a organizm zużywa znacznie więcej energii na podstawowe funkcje życiowe. Trawienie mięsa (białek i tłuszczów zwierzęcych) jest dla układu pokarmowego bardzo ciężkim i energochłonnym procesem. Zamiast przeznaczać tlen i energię na pracę mięśni, organizm traci je na trawienie posiłku. Dieta roślinna oparta na węglowodanach (np. tradycyjne nepalskie Dal Bhat – ryż z soczewicą i warzywami) daje szybką, łatwo przyswajalną energię i nie obciąża żołądka, co pozwala zachować lepszą wydolność oddechową. Mi taka dieta odpowiada, wróciłam bez zbędnych 5 kilogramów. No i zero alkoholu, który nasila i przyspiesza chorobę wysokościową (AMS), tej staraliśmy się z całych sił uniknąć!!! Alkohol i brak tlenu mają na mózg bardzo podobny wpływ. Picie alkoholu na dużej wysokości potęguje objawy choroby wysokościowej, takie jak ból i zawroty głowy, nudności, zmęczenie oraz zaburzenia równowagi. Co więcej, alkohol maskuje pierwsze sygnały ostrzegawcze wysyłane przez organizm, przez co łatwo przeoczyć moment, w którym należy zatrzymać się lub zejść niżej. Dlatego warto poczytać trochę zanim wyruszysz na taką wyprawę. Chociaż mały odwyk i nie tylko od mięsa raczej jest tylko na plus. Zdrowo i na mojej kochanej owsiance.

3️⃣ TRASA Z CHAME DO PISANG 🇳🇵🏔️

Przed nami około 13 kilometrów wędrówki i kolejny etap naszej nepalskiej przygody. Wyruszamy z Chame w kierunku Pisang, położonego na wysokości około 3100 m n.p.m.

Szlak prowadzi wzdłuż rwącej rzeki Marsyangdi, przez pachnące lasy sosnowe, wiszące mosty i niewielkie himalajskie osady. Po drodze dotrzemy do Bratang – miejsca znanego z sadów jabłoniowych. To właśnie tutaj, w surowym górskim klimacie, uprawia się słynne jabłka, z których powstają lokalne soki, ciasta, suszone owoce, a nawet jabłkowa brandy. Charakterystyczny bar i sklep w jednym, nowoczesny design – trochę przypomina nasz polski domek Brda. Kupione tu pączki z jabłkiem to było niebo w gębie. No i te rozmowy z ludźmi. Uwielbiam. Pani z Australii – wiek powyżej 65, zachwycona, mówi, że mamy cudowną pogodę, bo ona była jeszcze w Maroku, a jej maż szedł tędy 2 tygodnie szybciej i cały czas lało. No cóż, tak jest w górach. Ale zobaczcie jacy My – Polacy jesteśmy ograniczeni stereotypami. To straszne. Bo stary, bo za młody, bo jak można osobno, bo coś się stanie, bo w tym wieku to…Ludzie dajcie spokój i żyjcie jak chcecie – byle zdrowo i z szacunkiem do wszystkich.

Dalej czeka nas podejście w stronę Dhukur Pokhari. Nad doliną wznosi się niezwykła, niemal pionowa skalna ściana Paungda Danda, nazywana również „Bramą do Nieba”. Według miejscowych wierzeń dusze zmarłych wspinają się po niej, aby dotrzeć do nieba.

Im bliżej Pisang, tym krajobraz staje się bardziej surowy, a ośnieżone himalajskie szczyty wydają się być na wyciągnięcie ręki. Po kilku godzinach marszu docieramy do Pisang – wioski otoczonej górami, nad którą góruje Pisang Peak, mierzący 6091 m n.p.m.

To będzie dzień pełen pięknych widoków, pierwszego wyraźnego odczuwania wysokości i prawdziwej atmosfery Himalajów. 13 kilometrów coraz bliżej serca Annapurny! Jesteśmy w Upper Pisang.

4️⃣  ANNAPURNA TREKKING – AKLIMATYZACJA I JAK WYGLĄDA MARSZ Z UPPER PISANG DO MANANG

Tego dnia przeszłyśmy 21,3 km, przewyższeń- 1264 m, spadki 1092 m, po czym dotarliśmy do Manang – 3570 m  n.p.m. wysokości czasami różnie są pokazywane. Ale na pewno powyżej 3500 🌟 Nepal widokami powala, ale średniowieczny hotelowo jak nic! Nam to kompletnie nie przeszkadza, raczej o to chodzi w tym trekkingu. W końcu czasami trzeba wyjść ze strefy komfortu. Przez dwa dni mamy widoki na Annapurna II, III i IV  i inne 7-tysięczniki- Tilicho Peak i Gangapurna – to już daje nam moc! To długi dzień, ale zdecydowanie wart każdego kroku. Na tej trasie nie chodzi wyłącznie o dotarcie do celu. Tutaj co chwilę zatrzymujemy się, patrzymy przed siebie i myślimy: naprawdę jesteśmy w Himalajach! 🏔️ Trafił na m się super Szerpa – nasz nie był oryginalnym, pochodź z Pokhary. Prakash Aryal do polecenia, dbał o nas cały czas, mierzył natlenienie, pilnował jedzenie i picie, wesoła i pozytywna osoba.

W Manag mamy na aklimatyzację dwa dni. Nie ma jedzenia mięsa, chlania itp. Pijemy dużo, ale wody z elektrolitami, a Prakash pilnuje czy wszystko zjedzone! Ważne na dalsze etapy i obrona przed AMS. Na tej wysokości jest już 65 % tlenu, nie ma lekko. Mój 13 kg plecak przejął na te 21 km Potter i to była najlepsza decyzja 😇 50 zł za moje plecy i kręgosłup bez uszczerbku. Zresztą spotkana dzisiaj laska – niosła 20 kg ( nie mamy pojęcia co tam miała ) zemdlała, karetka nie przyjedzie – więc pozostaje tylko koń, dojście do siebie i ma już koniec trekkingu. Challenge challengem, ale rozsądek górą! Dzisiaj mamy spacerek  ścieżką 5 km trawers zboczem do wysokości 3800 m  n.p.m. przekroczymy rzekę i widzimy w całej okazałości Annapurna Himal, lodospad, jezioro lodowcowe – Gangapurna. Wspaniałe widoki na szczyty non stop! Kolejnym przystankiem jest Ngawal, jedna z najstarszych wiosek w regionie. Tu było na serio przecudownie – jak będziecie zostańcie tam dłużej żeby nacieszyć się tymi widokami!!!

To dobre miejsce na odpoczynek, herbatę i spokojne oglądanie gór – oczywiście pod warunkiem, że uda się oderwać wzrok od Annapurny 😊 No i last info odnośnie dalszego noszenia plecaka już dalej nie jest tak kolorowo-chcą 300 $ za kolejne 3 dni więc chyba sama będę dalej niosła 🥲😅 …zobaczymy idziemy szukać taniej 😎 😳🇳🇵😘

🧭Aklimatyzacja i ubezpieczenie na TREKKING W NEPALU ‼️AKLIMATYZUJ SIĘ żeby mieć bezpieczny powrót 🐒🇳🇵🏔️wcześniej nie mieliśmy doświadczenia z wysokością powyżej 4000 i 5000 metrów n.p.m. – więc nie ukrywam, że mieliśmy różne obawy…jak głowa, jak oddech, jak serce, o nogi byliśmy spokojni😎💙 Przed wyjazdem nie ukrywam zrobiłam wszystkie badania w tym wydolnościowe … te akurat mega! Zresztą systematyczny rower też zrobił swoje😎Jednak nikt nie wie jak dany organizm zareaguje! Stąd  przyjmowanie rad od lekarza, uwag od naszego przewodnika i stosowanie się do nich🔖

1️⃣wcześniej robienie formy na szczy-peak performance 2️⃣idziemy po mału 3️⃣nie pijemy alkoholu 4️⃣nie jemy mięsa i tłustych posiłków  5️⃣ kładziemy się szybko spać 6️⃣ ruszamy bardzo wcześnie – pogoda 7️⃣ pijemy ponad 3 litry płynów dziennie 8️⃣ pozytywne nastawienie 9️⃣ my akurat wzięliśmy powyżej 3500 diuramid 2 💊 dziennie i ostatnią rano przed 5000! 🔟 dobre ciuchy, super plecak, porządne buty, śpiwory, kijki, raki  i marynosy to podstawa ‼️w to warto było zainwestować i przyda się na kolejne eskapady ❗️wszyscy mieliśmy się super, zero odciska, saturacja nawet na 5 tce -92 i żadnych innych problemów 🆒 Nie ma jak zgrany zespół ❣️Mamy radość nie ukrywam i satysfakcję! Lepiej odpowiedzialnie podejść do tematu niż mieć kłopot lub zrobić go innym! ➡️ PO niezliczonych opcjach i wyliczeniach – okazało się, że – najlepsze na takie wyjazdy jest ubezpieczenie @Bezpieczny Powrót – obejmuje między innymi akcję ratunkową helikopterem🚁 ( no i przydało się najbardziej niestety Viktorowi w Alpach – ale sprawdzone i tylko się cieszę, że tak to się skończyło i opieka medyczna fantastyczna !!!!)

Ubezpieczenie obejmuje cały rok poza granicami  naszego kraju! Idealne dla podróżujących kilka i kilkanaście razy w roku!!!✈️⛷️🎿🏔️🤿

Manang to miejscowość położona w dolinie Manang, w regionie Annapurny, w Nepalu. Z Manang widać kilka imponujących szczytów, szczególnie te wchodzące w skład masywu Annapurny. Oto najważniejsze z nich:

  1. Annapurna II (7937 m n.p.m.) – Jest to jeden z najwyższych szczytów w regionie, wznoszący się nad doliną Manang. Z Manang można podziwiać jego majestatyczne, śnieżne zbocza.
  2. Annapurna III (7555 m n.p.m.) – Szczyt leży nieco dalej na zachód od Annapurny II, ale również jest dobrze widoczny z Manang.
  3. Gangapurna (7454 m n.p.m.) – Gangapurna to bardzo charakterystyczny szczyt, widoczny z Manang. Jego lodowce i strome zbocza są imponującym widokiem, szczególnie z pobliskiego jeziora Gangapurna Lake.
  4. Tilicho Peak (7134 m n.p.m.) – Tilicho, choć nieco dalej na północ, również jest widoczny z Manang, szczególnie jeśli ktoś zdecyduje się na trekking wokół jeziora Tilicho, które jest jednym z najwyżej położonych jezior na świecie.
  5. Annapurna IV (7525 m n.p.m.) – Jest to kolejny szczyt w masywie Annapurny, który widoczny jest z Manang, chociaż w bardziej oddalonej perspektywie.

Poza tym, w okolicach Manang znajdują się także inne imponujące wzniesienia, ale to te wymienione szczyty stanowią najbardziej charakterystyczne punkty widokowe. Jeśli ktoś planuje trekking w tym rejonie, z Manang rozciąga się piękna panorama górska, szczególnie w okresach przed- i po-monsonowych, kiedy widoczność jest najlepsza. 

5️⃣ Z MANANG DO YAK KHARKA – PRZEKRACZAMY 4 TYS. METRÓW

Czyli zimna już doświadczyliśmy, a jeszcze czaka nas to, co najtrudniejsze. Opuszczamy Manang i ruszamy w stronę Yak Kharka, położonej na wysokości około 4050 m n.p.m. Przed nami około 9–10 kilometrów marszu, czyli pozornie niewiele, ale na tej wysokości każdy krok wykonuje się już trochę wolniej.

Początkowo szlak prowadzi przez niewielką wioskę Tengi, a następnie stopniowo wspina się w kierunku Gunsang. Za plecami zostaje Manang, a przed nami otwiera się coraz bardziej surowy, wysokogórski krajobraz. Drzew jest coraz mniej, pojawiają się niskie krzewy jałowca, kamienne zbocza i szerokie doliny.

Woda w kranach już zamarzła, ubrani we wszystko do spania, było pod ręką. Ale się da. I wiecie co podoba mi się coraz bardziej. To taka własna pielgrzymka, ze swoimi myślami, problemami, takie oczyszczenie i nie śpieszne bycie z naturą i sobą. Nawet, że razem z Łukaszem i Aneta oraz Seba, każdy kroczy dla siebie i dlatego, bo chce.

Po drodze towarzyszą nam widoki na Gangapurnę, Annapurnę III oraz ośnieżone szczyty Chulu. Mijamy pasące się jaki, konie i muły, a niewielkie osady stają się coraz rzadsze. Sama nazwa Yak Kharka oznacza mniej więcej „pastwisko jaków” – trudno więc o bardziej odpowiednie miejsce na spotkanie tych himalajskich zwierząt 🐂 Cieszę się ponieważ pierwszy raz widzę te zwierzęta. Są bardzo ważne w Himalajach – to nie tylko pożywienie, ale przede wszystkim opał. Wysuszone placki odchodów jaka (yak dung) są głównym paliwem używanym do palenia w piecach w nepalskich wioskach i schroniskach (tea house’ach).

Trasa nie jest bardzo długa ani szczególnie trudna technicznie, ale przekraczamy granicę 4000 metrów, dlatego najważniejsze jest spokojne tempo. Bez pośpiechu, z częstymi przystankami na wodę, zdjęcia i złapanie oddechu, który tutaj staje się towarem coraz bardziej luksusowym 😉 Ten helikopter na zdjęciu zabierał turystkę na dół,

Po kilku godzinach docieramy do niewielkiej osady Yak Kharka. Kilka lodży, kamienne domy, chłodniejsze powietrze i góry niemal na wyciągnięcie ręki. To spokojniejszy etap, ale bardzo ważny dla aklimatyzacji przed dalszą drogą w kierunku Thorong La Pass.

Wieczorem temperatura szybko spada, za to widok zachodzącego słońca na ośnieżonych szczytach wynagradza cały wysiłek. Jesteśmy już naprawdę wysoko i czujemy to niemal w każdym kroku! 🏔️ Szybko idziemy spać🇳🇵

6️⃣PRZED ATAKIEM SZCZYTOWYM NA PRZEŁĘCZ THORONG LA – 5416 m n.p.m.

Trekking Around Annapurna 🌏 ciąg dalszy – można powiedzieć na luzie… teraz w sumie mamy około 70 km w nogach – ruszyliśmy klasycznie po śniadaniu z Yak Kharka – i napiszę jedno jedzeniem jesteśmy po prostu zaskoczeni! Jest wszystko i przed każdym posiłkiem mamy wybrać z karty, co chcemy od Momo po pizzę czy spaghetti – oczywiście bez mięsa i nie tłusto. Dzisiaj chciałam fried Momo, ale nie bo za ciężkie i tylko mogą być te na parze. Idealna dieta ☺️ Wczoraj już też bez mycia, a dzisiaj bez łazienek – pozostają chusteczki i idealne te cukierkowe, które dostałam od Pani Ani to był strzał w dziesiątkę 🧴🧼🫧 Damy radę, gorzej, że w nocy było minus 10 🥶 i co można bez ogrzewania-można ! Chyba jak wrócimy wyłączymy ogrzewanie-stwierdził Łukasz. Zobaczymy dzisiaj na wysokości 4550 m n.p.m. 😳 wczoraj spanie było w czapce, kominie, śpiworze do -9, po dwoma kocami z wełny 🐐, no rano jeden problem woda w rurach zamarzła-takie uroki takich wyjazdów! To nie narzekanie, to po prostu jest czad! Zupełne wyjście poza strefę komfortu 🇳🇵🏕️ I ciągle Ci mili i cudowni Nepalczycy 😎 nie dość, że fajni, uczynni i praktycznie mówiący wszystkim językami świata 🌎 i to z poczuciem humoru 😃 A koń się w końcu znalazł do naszych bagaży za pół ceny – 150 $ ale tylko do przełęczy, potem już z górki to niosę sama ! 🌡️Odnośnie aklimatyzacji to na razie jest wszystko dobrze-zaczęliśmy wczoraj brać diuramid rano i wieczorem! Tętno, puls u każdego w normie. Nie ma żartów. Dzisiaj lekkostrawne dania, bo starujemy o 4 w nocy na przełęcz THORONG LA – trzymajcie kciuki i pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie 😘

7️⃣ Jak wygląda dzień, który przesuwa granice – wejście z 4800 na 5416 m n.p.m. po raz pierwszy w życiu🔝Właśnie tak. 

⏰ pobudka o 3 – o 4 ruszamy na tzw. atak szczytowy … zimnica totalna, ale ma to sens…jest pogoda i trzeba ruszać. Przed nami podejście do High Campu, a dalej już prosto na przełęcz 😅 dobrze, że było ciemno i tylko czołówki oświetlają naszą trasę 📈 W sensie ubioru, to na serio ciężko to określić, co na siebie nałożyć. Ja ubrałam stanowczo za mało i nie miałam na wierzchu w plecaku, tego co można by jeszcze założyć. Od Łukasza zabrałam kalesony, a ręce zamarzały – po co wyciągnąć drugie rękawiczki.

Podejście i warunki

Szlak do Thorong Phedi prowadzi zwykle z Ledar (4200 m) lub Yak Kharka (4050 m) i zajmuje ok. 2 – 3 godziny marszu. Niektórzy decydują się spać wyżej w tzw. High Camp (4900 m) by skrócić podejście na przełęcz, ale wiąże się to z większym ryzykiem złej aklimatyzacji. My ruszaliśmy z Yak Kharka. W High Campie – mini przerwa na siku, baton, łyk herbaty i ruszamy z czołówkami na głowie. Dobrze, że raki nie są konieczne, śniegu jest mało.

🇳🇵Odcinek jest krótki, ale stromy i wymagający ze względu na wysokość oraz ryzyko choroby wysokościowej (AMS), ale bez przesady. Zimno było, w trakcie zakładałam kalesony 😳🥶 No i na przełęczy musiałam już przejąć cały mój plecak 🎒 W sumie sama przełęcz jest ok, ale nie jakieś szaleństwo widokowe. Po drodze było piękniej. Tutaj grzał nas raczej fakt bycia na taaaakiej wysokości 🔝 5416 !

🌬️🥾 Przejście na przełęcz Thorong La zajęło nam około 4 godzin powolnego marszu. Całe szczęście zero bólu głowy i innych dolegliwości, ja zatkany nos, ale wcześniej trochę mnie przewiało i jedynie obawiałam się żeby nie było gorzej. I nie było ! Po drodze spektakularne widoki na Annapurny, Dhaulagiri i dolinę rzeki Kali Gandaki. Przygoda życia i apetyt na więcej 🏔️😎

Podążamy jedną z najbardziej malowniczych tras w regionie Annapurny – przez Ghorepani, Tadapani i Ghandruk – gdzie o świcie budzi nas widok ośnieżonych szczytów, a każdy dzień przynosi równowagę między wysiłkiem a spokojem. Poon Hill oferuje jeden z najpiękniejszych wschodów słońca w Himalajach. To podróż, w której szlak prowadzi nie tylko przez górskie przełęcze, lecz także ku wewnętrznej ciszy i pokorze wobec natury. Nepal pokazuje, że nie trzeba zdobywać ośmiotysięczników, by poczuć ich siłę – wystarczy iść, patrzeć i być.

Po górskim trekkingu czeka nas jeszcze inna twarz Nepalu, równie barwna i poruszająca. W Pokharze mieście położonym nad spokojnym jeziorem Phewa przychodzi czas na relaks lub…zakupy. O Katmandu i Pokharze będzie w kolejnym wpisie. Zawsze za mało czasu. Film z wyjazdu jest montowany i mam nadziej, ze będzie przed kolejnym lub chociaż mała namiastka. Fajnie będzie to zobaczyć.

Na zakończenie odwiedziliśmy Bhaktapur, jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Azji, gdzie czas zatrzymał się na drewnianych rzeźbach i kamiennych dziedzińcach, a cisza między świątyniami mówi więcej niż słowa. Bardzo ciekawe ceglane miasto. Ta podróż to wielowarstwowa opowieść – o górze i dolinie, ciszy i przygodzie, o Nepalu, który z każdym dniem stanie się coraz bardziej twój.

CZY JECHAĆ DO NEPALU ?

Po pierwsze dajmy zarobić – Nepalczycy potrzebują turystów, po drugie nie chcieliśmy ryzykować z uwagi na wcześniejsze zamieszki, a także czasami komfort też jest ważny, a lepiej po trasie wiedzieć – że masz nocleg zagwarantowany niż musieć go szukać! To nie Azja Express 😜

NOCLEGI W NEPALU PODCZAS TREKKINGU – TEAHOUSES 🏠To osobna historia. Co dzień zaskoczeni – bo zawsze noc w nowym miejscu 9 noclegów i każdy jedyny w swoim rodzaju 🕯️Każdy w uroczej miejscowości i z niesamowitym widokiem🌄 Klimatycznie w schroniskach górskich – nie nie ma ich na Bookingu. 🚰 Woda ciepła raz była raz nie, suszarek do włosów nie ma, gorąca woda dodatkowo płatna – 3-4 zł, zależy od noclegu – warto mieć własny duży kubek ☕️ Do wyboru mieliśmy super jedzenie z karty, co tylko chcieli – bez mięsa, nie tłusto tak jak pisałam – wybór zaskoczył nas miło ! 🍔🍕🌮🍛🍝🍟🥘⚡️Odnośnie prądu – to mieliśmy w każdym miejscu. Więc nie było problemu z ładowaniem 📱 Ale co ważne towarzystwo ❣️Pozdrawiam wspaniałe osoby, które nam towarzyszyły 😎 Zasady spania powyżej 3500 m inne, ale o tym pisałam. 🩷Przyjemnie i na różowo w Yak Kharka – 4020 m n.p.m.- i tutaj już woda rano w rurach zamarzła 🥶 Nocleg pod Thorong Pedi na 4404 m n.p.m. dobrze podobno przygotowuje do przejścia przełęczy THORUNG LA  – 5416 🏔️ to najwyższy punkt na szlaku Annapurny. Można też wyżej High Base Campie ⬆️ Zaznaczam – wszędzie było bardzo czysto, zero robali, nie było dziwnych zapachów! 🛌Typowe warunki: pokoje z drewnianymi łóżkami, materace, grube koce i tam nie ma ogrzewania. Ogólnie noclegi na naszym trekkingu to będzie TO – CO ZAPAMIĘTAM NA ZAWSZE 🈴 Najlepsze i chyba na razie najbardziej hartujące spanie ever 🥶🧤🧣🧦🥶 Od zaklejania taśmą szpar w ramach, po spanie w czapce, czy zamarznięte rury z soplami 🧊 tego nie ma na żadnym all inclusiv 😜 No i te klimatyczne piece, super jedzenie oraz litry imbirowej herbaty 🫖 Tego nie da się opisać – tam trzeba być ! Za to fascynacja, satysfakcja i zdrowa krioterapia jak najbardziej murowana 💙 Czekam na wrażenia tych którzy jadą, są lub pojadą! A czy podzielą moje opinie …zobaczymy 😎 

„To nie góry pokonujemy, ale samych siebie.” — Sir Edmund Hillary (pierwszy zdobywca Mount Everestu)

Po udanym trekkingu schodzimy chodząc z przełęczy Thorong La (5416 m n.p.m.) w stronę regionu Mustang, trafia się do miejscowości Muktinath (ok. 3710 m n.p.m.).

Trasa schodzi stromo w dół, a różnica wysokości do pokonania na tym odcinku to aż około 1700 metrów. Pierwotnie mijamy mały przystanek dla piechurów z kilkoma teahouse’ami o nazwie Ranipauwa (często traktowaną po prostu jako część Muktinath), skąd wchodzi się bezpośrednio do samego kompleksu świątynnego. I idziemy praktycznie przez wnętrze świątyni, schodząc schodami do kolejnej. Było ciekawie. Piszę ssak cały czas, ponieważ na każdym kroku jest tam niesamowicie. Ta kultura, plus te majestatyczne widoki, przekonują, że ten kraj jest magiczny. Zobaczcie zdjęcia – robione zwykłym telefonem, bez obrabiania i kolorowania. Tak jest i tak było.

8️⃣ Czy Muktinath jest tak wyjątkowe?

  • Miejsce kultu i pielgrzymek: Muktinath to niezwykle ważne, święte miejsce zarówno dla wyznawców hinduizmu, jak i buddyzmu.
  • 108 kraników z wodą: Znajduje się tam słynna świątynia Lorda Wisznu z kompleksem 108 mosiężnych kraników w kształcie głów byków. Pielgrzymi wierzą, że kąpiel pod wypływającą z nich lodowatą wodą zmywa grzechy i przynosi zbawienie.
  • Wieczny płomień:  W jednej z pobliskich świątyń można zobaczyć naturalny płomień płonący na źródle wody, zasilany podziemnym gazem ziemnym.
  • Cywilizacja i odpoczynek: Dla trekkerów idących Trasą Wokół Annapurny (Annapurna Circuit) Muktinath jest pierwszym miejscem z zasięgiem sieci, sklepami i ciepłym prysznicem po wyczerpującym przekroczeniu przełęczy. No do naszej cywilizacji to …ho ho…daleko, a tutaj czas zatrzymał się w miejscu. Droga, dzieci na osłach jadące do szkoły, starsze osoby noszone w lektykach, wow jest co wspominać.

Stamtąd szlak i droga prowadzą dalej w dół Doliny Mustang wzdłuż rzeki Kali Gandaki – do miejscowości Jagarkot, Kagbeni oraz Jomsom. My trochę zmieniliśmy naszą trasę, żeby nie iść drogą uczęszczaną przez samochody do Jomson, postanowiliśmy ichnim busem pojechać do Tatopani, po drodze odwiedzając niesamowitą Marphę. O niej osobny wpis. Czyli dzień 9️⃣ to Marpha i nocleg w Tatopani – co będzie 🔟 dniem – a jeszcze droga do Pokhary …

Poniżej na zdjęciu Szerpowie – jeden z nich był kilka razy na Evereście, był z parą z Niemiec, ten po lewej – wesoły Ziom – towarzyszył wspaniałym osobom z Gdańska – serdecznie pozdrawiam – Kamila i Inez ❣️